W skrócie
- In-housing to przeniesienie części lub całości planowania i zakupu mediów do własnego zespołu firmy; najczęściej obejmuje wyszukiwarki, media społecznościowe i programmatic.
- Według ANA w 2023 r. 82% członków stowarzyszenia miało wewnętrzne agencje, a 54% z nich zajmowało się przynajmniej częścią planowania lub zakupu mediów; 92% nadal korzystało z agencji zewnętrznych.
- W badaniu WFA z 2020 r. 84% dużych reklamodawców korzystało z własnego lub hybrydowego desku zakupowego programmatic (w 2013 r. – 3%).
- In-housing opłaca się przy dużych budżetach w kanałach aukcyjnych i własnych danych o klientach; w telewizji przewagę negocjacyjną zachowują zwykle domy mediowe.
- Własny zespół to koszt ludzi, narzędzi, danych i badań; przed decyzją warto policzyć go na tle wynagrodzenia agencji i różnic w cenach mediów.
In-housing zakupu mediów nie jest wyborem między „wszystko w agencji” a „wszystko w firmie”. W praktyce chodzi o to, które kanały, kompetencje i dane marka powinna mieć u siebie, a które lepiej zostawić partnerowi. Firmy przenoszą do własnych zespołów przede wszystkim kampanie w wyszukiwarkach, mediach społecznościowych i programmatic, gdzie liczy się szybkość optymalizacji i dostęp do danych o klientach. Telewizję i inne media kupowane w negocjacjach rocznych zostawiają zwykle domom mediowym, które dysponują skalą wielu budżetów. Jak działa sam dom mediowy i z czego się utrzymuje, opisujemy w przewodniku o tym, czym zajmuje się dom mediowy.
Czym jest in-housing zakupu mediów?
In-housing zakupu mediów to przeniesienie części lub całości planowania, zakupu i optymalizacji kampanii z zewnętrznej agencji do zespołu zatrudnionego przez reklamodawcę. Może oznaczać kilka osób prowadzących kampanie w panelach Google i Meta, własne konto w platformie zakupowej programmatic albo pełnoprawną wewnętrzną agencję mediową, która planuje i kupuje wszystkie kanały.
In-housing mediów to węższe pojęcie niż wewnętrzna agencja w ogóle – ta ostatnia zajmuje się często także kreacją, treściami i produkcją. Ogólne zasady podziału pracy między marketing a partnerów zewnętrznych omawiamy w przewodniku in-house czy agencja. Tu skupiamy się na zakupie mediów, w którym decyzja ma bezpośredni wpływ na ceny, przejrzystość i kontrolę nad danymi.
Jakie są modele in-housingu mediów?
Model in-housingu zależy od tego, które kompetencje firma chce mieć na stałe, a które kupować. Najczęściej spotyka się pięć wariantów.
| Model | Co robi firma | Co robi partner | Dla kogo |
|---|---|---|---|
| Pełny in-house | strategia, planowanie i zakup wszystkich kanałów | dostawcy technologii, danych i badań | bardzo duże firmy z budżetem głównie cyfrowym |
| Hybryda kanałowa | wyszukiwarka, social media, retail media | dom mediowy: telewizja, radio, reklama zewnętrzna, programmatic | firmy z dużym udziałem e-commerce |
| Własny desk programmatic | zakup programmatic na własnym koncie w platformie zakupowej | niezależny partner technologiczny lub konsultant | reklamodawcy z dużym budżetem w zakupie automatycznym |
| Strategia w firmie, zakup w agencji | strategia mediowa, budżetowanie, pomiar | dom mediowy: planowanie operacyjne i zakup | firmy, które chcą kontrolować decyzje, a nie operacje |
| Zespół agencji u klienta | zarządzanie i własność kont | dedykowany zespół agencji pracujący w siedzibie lub systemach klienta | firmy, które chcą bliskości bez rekrutacji |
Niezależnie od modelu kluczowe jest, by konta reklamowe, piksele i dane analityczne należały do reklamodawcy. Ułatwia to zmianę podziału zadań w przyszłości i chroni historię kampanii; zasady opisujemy w tekście o tym, kto powinien być właścicielem kont reklamowych. Gdy firma współpracuje równocześnie z własnym zespołem, domem mediowym i agencjami specjalistycznymi, potrzebne są też jasne reguły koordynacji, opisane w artykule o modelu wieloagencyjnym.
Jak popularny jest in-housing mediów?
Najwięcej danych o in-housingu publikują organizacje reklamodawców z USA i organizacje międzynarodowe. Dotyczą one głównie dużych firm, więc pokazują kierunek zmian, a nie sytuację typowego polskiego reklamodawcy.
- ANA, maj 2023 r. – 82% członków amerykańskiego stowarzyszenia reklamodawców miało wewnętrzne agencje (78% w 2018 r., 58% w 2013 r.). 54% tych zespołów zajmowało się przynajmniej częścią planowania lub zakupu mediów. Jednocześnie 92% nadal korzystało z agencji zewnętrznych, a w wywiadach część firm tłumaczyła, że pełnego zakupu mediów nie przeniosła do siebie, bo jest zbyt złożony. Badanie objęło 162 respondentów.
- IAB (USA), maj 2018 r. – 65% marek kupujących reklamę programmatic przeniosło tę funkcję do firmy w całości (18%) lub częściowo (47%). Jako motywy wskazywano m.in. lepsze wyniki, efektywność kosztową i przejrzystość oraz kontrolę nad danymi.
- WFA, 2020 r. – 84% badanych dużych reklamodawców korzystało z własnego lub hybrydowego desku zakupowego programmatic, wobec 3% w 2013 r. Badanie objęło 37 firm o łącznych wydatkach marketingowych 78 mld dolarów rocznie.
- ANA, czerwiec 2026 r. – w raporcie o stanie in-housingu respondenci pięciokrotnie częściej twierdzili, że marketerzy przenoszą pracę do firm intensywniej niż kiedykolwiek, niż że się z tego wycofują; 53% uważało, że wewnętrzna agencja powinna być partnerem strategicznym, a nie tylko wykonawcą.
Z badań wynika jeden wspólny wniosek: in-housing rośnie, ale rzadko oznacza całkowitą rezygnację z agencji. Firmy przejmują kanały, w których mają przewagę, i zostawiają partnerom te, w których liczy się skala zakupów lub specjalistyczna wiedza.
Kiedy marka powinna kupować reklamę samodzielnie?
Samodzielny zakup ma największy sens wtedy, gdy przewagi agencji – skala negocjacji i wiedza o cenach – mają małe znaczenie, a przewagi firmy – dane, szybkość decyzji, znajomość produktu – duże. Najczęściej dotyczy to następujących sytuacji:
- budżet trafia głównie do kanałów aukcyjnych – w wyszukiwarkach i mediach społecznościowych cenę ustala aukcja platformy, a nie negocjacja, więc agencja nie kupi tej samej emisji wyraźnie taniej; o sile tych platform piszemy w tekście o udziale Google i Meta w rynku;
- firma ma cenne dane własne – dane o klientach i transakcjach są najbezpieczniej wykorzystywane w systemach firmy, bez przekazywania ich kolejnym podmiotom;
- liczy się szybkość – w e-commerce i sprzedaży sezonowej decyzje o budżecie zapadają codziennie, a każde przekazanie zadania agencji wydłuża reakcję;
- skala uzasadnia stały zespół – wydatki są na tyle duże, że koszt specjalistów jest niższy niż wynagrodzenie agencji;
- firma chce pełnej przejrzystości kosztów – własne konto w platformie zakupowej pokazuje wszystkie opłaty łańcucha programmatic, którego strukturę opisujemy w tekście o programmatic w Polsce.
Ostatni argument zyskał na znaczeniu wraz z popularnością zakupu mediów na własny rachunek agencji. W badaniu ANA z marca 2026 r. 58% reklamodawców korzystało w ostatnim roku z mediów kupionych przez agencję na własny rachunek, ale 90% miało wątpliwości, czy takie rekomendacje leżą w ich interesie. Dla części firm in-housing jest odpowiedzią na ten brak zaufania, choć to samo da się częściowo osiągnąć precyzyjną umową i audytem.
Kiedy lepiej zostać przy domu mediowym?
Dom mediowy zachowuje przewagę tam, gdzie cena zależy od wolumenu i rocznych negocjacji. W Polsce najlepszym przykładem jest telewizja: biura reklamy nadawców ogłaszają warunki handlowe pod koniec roku, a rabaty zależą od deklaracji budżetowych; na 2026 r. TVP przyznaje dodatkowy rabat klientom, którzy zadeklarowali wydatki telewizyjne nie niższe niż w 2025 r., a wszyscy główni nadawcy wiążą warunki z wydatkami na swoje produkty cyfrowe. Agencja negocjująca w imieniu wielu klientów ma tu pozycję, której pojedynczy reklamodawca zwykle nie osiągnie. Mechanizmy zakupu telewizji opisujemy w przewodniku po reklamie w telewizji.
Agencja jest też zwykle lepszym wyborem, gdy budżet jest za mały, by utrzymać stały zespół specjalistów, gdy firma prowadzi kampanie w wielu krajach, gdy potrzebuje dostępu do drogich badań widowni i narzędzi planistycznych albo gdy nie jest w stanie zatrzymać doświadczonych pracowników. Rynek specjalistów od mediów jest konkurencyjny, a odejście jednej lub dwóch osób z małego zespołu in-house może sparaliżować kampanie. Różnice między rolami planisty i kupca oraz ich znaczenie dla takiej decyzji wyjaśniamy w tekście o zakupie mediów.
Ile kosztuje własny zespół mediowy?
Koszt in-housingu to nie tylko pensje. Na pełny rachunek składają się wynagrodzenia specjalistów, licencje narzędzi i platform, opłaty za dane i weryfikację odsłon, dostęp do badań widowni, szkolenia, rekrutacja i czas menedżerów. Po drugiej stronie są oszczędności na wynagrodzeniu agencji i ewentualne różnice w cenach mediów. Aktualne widełki płac w agencjach i działach marketingu omawiamy w tekście o zarobkach w agencji reklamowej i domu mediowym.
| Pozycja | Obsługa przez agencję | Własny zespół |
|---|---|---|
| Wynagrodzenie agencji (np. 8% budżetu) | 320 tys. zł | 0 zł |
| Zespół: trzech specjalistów z kosztami pracodawcy | 0 zł | ok. 450 tys. zł |
| Narzędzia, analityka, szkolenia | w cenie agencji | ok. 60 tys. zł |
| Wsparcie zewnętrzne (konsultacje, audyt kont) | 0 zł | ok. 40 tys. zł |
| Koszt łączny obsługi | 320 tys. zł | ok. 550 tys. zł |
W tym modelowym wyliczeniu własny zespół jest droższy o ok. 230 tys. zł, więc in-housing opłaci się tylko wtedy, gdy przyniesie efekt wart więcej – np. poprawę kosztu pozyskania klienta o kilka procent przy budżecie 4 mln zł albo szybsze wykorzystanie danych sprzedażowych. Przy budżecie dwukrotnie wyższym ten sam zespół mógłby obsłużyć większy wolumen przy podobnym koszcie, a rachunek odwróciłby się na korzyść in-housingu. Wszystkie kwoty są ilustracyjne i należy je zastąpić danymi własnej firmy.
Jak przenieść zakup mediów do firmy krok po kroku?
- Diagnoza. Analiza obecnego podziału budżetu, kosztów obsługi i wyników; najlepiej z niezależnym audytem mediowym, który pokaże, gdzie agencja kupuje dobrze, a gdzie słabo.
- Wybór zakresu. Decyzja, które kanały przejść do firmy, a które zostają w agencji; zwykle start od jednego kanału aukcyjnego.
- Własność kont i danych. Przeniesienie kont reklamowych, pikseli i usług analitycznych na firmę przed zmianą zakresu umowy.
- Zespół i narzędzia. Rekrutacja lub przeszkolenie specjalistów, umowy z platformami i dostawcami technologii.
- Pilotaż. Równoległe prowadzenie kampanii przez zespół i agencję lub test na wybranych markach, z ustalonymi z góry wskaźnikami.
- Nowy zakres umowy z agencją. Aktualizacja wynagrodzenia, zadań i zasad współpracy – zapisy omawiamy w poradniku o umowie z domem mediowym.
- Zasady nadzoru. Wspólny plan i raportowanie dla kanałów prowadzonych w firmie i w agencji, tak by budżet był planowany całościowo, zgodnie z zasadami opisanymi w tekście o media planie.
Przed decyzją warto przejść przez krótką listę kontrolną ryzyk:
- Czy firma utrzyma zespół w razie odejścia kluczowych osób?
- Czy policzono wszystkie koszty, w tym narzędzia, dane i badania?
- Czy przeniesienie kanału nie osłabi pozycji negocjacyjnej agencji w pozostałych mediach?
- Czy wewnętrzny zespół będzie miał dostęp do porównań rynkowych, czy zamknie się w danych jednej firmy?
- Czy ustalono, kto odpowiada za spójny plan i pomiar wszystkich kanałów?
W ocenie redakcji najczęstszym błędem nie jest sam wybór modelu, ale traktowanie in-housingu wyłącznie jako sposobu na cięcie kosztów. Badanie ANA z 2023 r. pokazało, że oszczędności pozostają najczęściej mierzonym efektem wewnętrznych agencji, ale coraz więcej firm ocenia je po wynikach biznesowych. Ten drugi miernik lepiej oddaje sens decyzji: in-housing ma się opłacić efektem kampanii, a nie tylko niższą fakturą.
Najczęstsze pytania
Czym jest brand trading desk?
To zespół i technologia po stronie reklamodawcy, które pozwalają mu samodzielnie kupować reklamę programmatic, zwykle przez własne konto w platformie zakupowej. Może działać w pełni wewnątrz firmy albo hybrydowo, z udziałem niezależnego partnera technologicznego. Daje wgląd w koszty łańcucha zakupowego i kontrolę nad danymi.
Czy in-housing zawsze obniża koszty?
Nie. Firma oszczędza na wynagrodzeniu agencji, ale ponosi koszty zespołu, narzędzi, danych i badań, a w mediach negocjowanych rocznie może stracić rabaty wynikające ze skali agencji. Oszczędności są realne głównie w kanałach aukcyjnych przy dużych budżetach i dobrze obsadzonym zespole.
Czy można kupować telewizję bez domu mediowego?
Tak, biura reklamy nadawców przyjmują zlecenia bezpośrednio od reklamodawców. Warunki zakupu zależą jednak od wolumenu i deklaracji rocznych, a domy mediowe negocjują w imieniu wielu klientów naraz. Dlatego nawet firmy z rozbudowanym zespołem in-house zwykle zostawiają zakup telewizji agencji.
Jak zacząć in-housing zakupu mediów?
Najbezpieczniej od jednego kanału, np. kampanii w wyszukiwarce, prowadzonego na koncie należącym do firmy, przy równoległym porównaniu wyników z dotychczasową agencją. Wcześniej warto przejąć własność kont reklamowych i danych oraz ustalić wskaźniki, po których firma oceni pilotaż.
Czy in-housing oznacza zerwanie współpracy z domem mediowym?
Zwykle nie. Badania ANA pokazują, że zdecydowana większość firm z wewnętrzną agencją nadal korzysta z partnerów zewnętrznych. Najczęściej zmienia się zakres umowy: agencja zachowuje media tradycyjne, strategię lub zakup programmatic, a firma przejmuje kanały, w których ma przewagę.