W skrócie
- Według zasad WFA i VoxComm z lipca 2025 r. pełne wdrożenie zespołu nowej agencji trwa zwykle od 3 do 6 miesięcy; zasady nowozelandzkie z grudnia 2025 r. zakładają ok. 90 dni na przekazanie obsługi.
- Przed pierwszym dniem trzeba podpisać umowę z opisem zakresu, zasady poufności i – jeśli agencja przetwarza dane klientów marki – umowę powierzenia zgodną z art. 28 RODO.
- Dostępy nadaje się na kontach należących do marki: w Google Ads, GA4, Menedżerze tagów i portfolio biznesowym Meta agencja dostaje uprawnienia dopasowane do zadań, a nie własność.
- W badaniu BetterBriefs z 2021 r. 80% marketerów uważało swoje briefy za dobre, a wśród pracowników agencji kreatywnych tak oceniało je 10% – onboarding to dobry moment na wspólny standard briefu.
- Po 90 dniach warto przeprowadzić krótką ocenę dwustronną: co działa, co poprawić i czy zakres oraz skład zespołu odpowiadają potrzebom.
Podpisanie umowy z nową agencją kończy przetarg, ale nie rozpoczyna jeszcze efektywnej współpracy. Agencja musi poznać markę, produkty, klientów, dane, historię kampanii i sposób podejmowania decyzji po stronie klienta – a marka musi nauczyć się pracować z nowym zespołem. Ten poradnik przedstawia plan pierwszych 90 dni z perspektywy marki: co przygotować przed startem, jak nadać dostępy, jak przekazać wiedzę, jak ustalić rytm pracy i jak ocenić, czy wdrożenie się udało. Decyzję, które zadania w ogóle powierzać partnerom, omawia przewodnik in-house czy agencja.
Czym jest onboarding agencji i dlaczego trwa około 90 dni?
Onboarding agencji to zaplanowany proces wprowadzenia nowego partnera w sprawy marki – od formalności i dostępów, przez przekazanie wiedzy, po pierwsze samodzielne projekty. Jego celem jest skrócenie czasu, w którym agencja pracuje poniżej swoich możliwości, bo dopiero uczy się klienta.
Okres około 90 dni wynika z praktyki: miesiąc zajmuje zwykle zebranie dokumentów, dostępów i wiedzy, drugi – przejęcie bieżących działań, trzeci – pierwsze projekty, które pokazują, jak agencja myśli o marce. Organizacje branżowe zakładają podobne lub dłuższe terminy. Zasady wyboru agencji opublikowane przez WFA i VoxComm w lipcu 2025 r. wskazują, że pełne wdrożenie zespołu nowej agencji trwa zwykle od 3 do 6 miesięcy. Nowozelandzkie zasady wyboru agencji mediowych, przygotowane przez organizacje agencji i reklamodawców i opublikowane w grudniu 2025 r., przewidują ok. 90 dni na przekazanie obsługi i przegląd współpracy po ok. 6 miesiącach.
Dlatego onboarding warto uwzględnić już w harmonogramie wyboru partnera – proces opisuje przewodnik przetarg na agencję reklamową. Start nowej agencji tuż przed kluczową kampanią sezonową to częsty i kosztowny błąd.
Co przygotować przed pierwszym dniem współpracy?
Najwięcej czasu w pierwszych tygodniach tracą te firmy, które dopiero po podpisaniu umowy zaczynają ustalać, kto po ich stronie odpowiada za współpracę i jakie dostępy agencja ma dostać. Te sprawy można przygotować równolegle z negocjacjami umowy.
- Umowa z załącznikiem zakresu – lista usług, produktów, puli godzin, zasad zlecania prac dodatkowych i liczby rund poprawek; kluczowe zapisy omawia przewodnik umowa z agencją reklamową.
- Zasady poufności – osobna umowa lub klauzula obejmująca informacje o produktach, wynikach i planach; praktykę opisuje tekst o NDA w przetargu.
- Umowa powierzenia przetwarzania danych osobowych – jeśli agencja będzie przetwarzać dane klientów marki.
- Osoba odpowiedzialna za współpracę – jeden właściciel onboardingu po stronie marki i lista osób akceptujących poszczególne obszary.
- Rejestr kont i narzędzi – lista kont reklamowych, analitycznych i innych usług z informacją, kto jest właścicielem i jakie uprawnienia dostanie agencja.
- Pakiet wiedzy – strategia marki, wytyczne identyfikacji, raporty z kampanii, badania, kalendarz.
- Kalendarz pierwszych spotkań – terminy sesji wprowadzających z udziałem działów spoza marketingu.
Umowa powierzenia wymaga szczególnej uwagi, bo agencje coraz częściej pracują na danych osobowych: listach klientów do kampanii, danych z formularzy kontaktowych, bazach newsletterów. Zgodnie z art. 28 ust. 3 RODO umowa musi określać przedmiot i czas trwania przetwarzania, jego charakter i cel, rodzaj danych osobowych, kategorie osób, których dane dotyczą, oraz obowiązki i prawa administratora. Agencja jako podmiot przetwarzający zobowiązuje się w niej m.in. do działania wyłącznie na udokumentowane polecenie marki, zapewnienia poufności przez osoby z dostępem do danych, stosowania środków bezpieczeństwa oraz usunięcia lub zwrotu danych po zakończeniu usług. Dalszych podwykonawców agencja może angażować tylko za uprzednią pisemną zgodą administratora (art. 28 ust. 2), a sama umowa musi mieć formę pisemną, w tym elektroniczną (art. 28 ust. 9). Przepisy obowiązują – stan na 29 października 2026 r.; przy złożonych przepływach danych warto skonsultować umowę z prawnikiem.
Jak wygląda plan pierwszych 90 dni?
Plan pierwszych 90 dni dzieli wdrożenie na trzy etapy z jasno określonymi rezultatami. Poniższy harmonogram jest przykładowy – przy kampaniach wielokanałowych poszczególne etapy mogą się wydłużyć.
| Etap | Cel | Najważniejsze działania | Rezultat na koniec etapu |
|---|---|---|---|
| Dni 1–30: poznanie | agencja rozumie markę, klientów i sposób pracy | spotkanie startowe, dostępy, sesje z produktem, sprzedażą i obsługą klienta, przegląd danych i historii kampanii | notatka agencji: wnioski, pytania, wstępne rekomendacje |
| Dni 31–60: przejęcie | agencja prowadzi bieżące działania | przejęcie kampanii w toku, ustalenie rytmu raportów i akceptacji, pierwszy wspólny brief | działania prowadzone bez przerw, uzgodnione wskaźniki |
| Dni 61–90: pierwsze projekty | agencja pokazuje własne podejście | realizacja pierwszego projektu, propozycja planu na kolejne miesiące | plan działań na kwartał, pierwsze wyniki |
| Dzień 90: przegląd | wspólna ocena wdrożenia | dwustronna ankieta i spotkanie podsumowujące | lista usprawnień z terminami i osobami odpowiedzialnymi |
Na spotkaniu startowym warto przedstawić agencji nie tylko cele marketingowe, ale też cele biznesowe firmy, strukturę decyzyjną i osoby, z którymi zespół agencji będzie pracować. Dobrą praktyką jest poproszenie agencji, by po pierwszym miesiącu przedstawiła własną diagnozę – świeże spojrzenie z zewnątrz ma największą wartość, zanim zespół przyzwyczai się do zastanych rozwiązań.
W ocenie redakcji najczęstsze błędy pierwszych tygodni powtarzają się niezależnie od branży: dostępy nadawane na raty, przez co agencja przez kilka tygodni nie widzi pełnych danych; brak sesji z działami spoza marketingu; oczekiwanie spektakularnej kampanii w pierwszym miesiącu, zanim agencja zrozumie markę; wreszcie zmiana składu zespołu agencji tuż po przetargu. Ten ostatni problem warto zabezpieczyć w umowie, wpisując imiennie kluczowe osoby i zasady ich ewentualnej zmiany.
Jakie dostępy i dane przekazać agencji?
Dostępy dla agencji nadaje się według zasady minimalnych uprawnień: partner dostaje tyle, ile potrzebuje do wykonania swoich zadań, na kontach należących do marki. Własność kont pozostaje po stronie firmy – dlaczego to ważne i jak to ustawić, wyjaśnia tekst o tym, kto powinien być właścicielem kont Google i Meta.
- Google Ads – narzędzie przewiduje poziomy dostępu: administrator, standardowy, tylko do odczytu, tylko e-maile oraz płatności. Poziom standardowy pozwala edytować kampanie, ale nie pozwala m.in. zarządzać dostępem użytkowników, połączeniami z innymi usługami ani odłączać kont menedżera. Google zaleca, by konto miało więcej niż jednego administratora.
- Google Analytics 4 – role administratora, edytującego, marketera, analityka i przeglądającego można przypisać na poziomie konta lub usługi, a dodatkowo ograniczyć dostęp do danych o kosztach lub przychodach.
- Menedżer tagów Google – uprawnienia do kontenera obejmują odczyt, edycję, zatwierdzanie i publikowanie; można np. pozwolić agencji edytować tagi, a publikację zostawić osobie po stronie marki.
- Meta – strona, konto na Instagramie, konto reklamowe i zbiór danych powinny należeć do portfolio biznesowego marki, a agencja otrzymuje do nich dostęp jako partner, z uprawnieniami do konkretnych zadań.
Każde nadanie uprawnień warto odnotować w rejestrze: kto, do czego, z jaką rolą i od kiedy. Taki rejestr ułatwia późniejsze zmiany w zespole agencji i ewentualne zakończenie współpracy.
Jak przekazać agencji wiedzę o marce?
Przekazanie wiedzy to najważniejsza i najczęściej zaniedbywana część onboardingu. Dokumenty są potrzebne, ale nie wystarczą – agencja musi zrozumieć, jak firma zarabia, kim są jej klienci i dlaczego wcześniejsze decyzje zapadły tak, a nie inaczej.
- Sesje z działami spoza marketingu – sprzedaż, obsługa klienta i dział produktu najlepiej wiedzą, o co pytają klienci i co ich zniechęca.
- Kontakt z produktem – wizyta w sklepie, zakładzie lub biurze obsługi, testowanie usługi.
- Historia kampanii – co działało, co nie i dlaczego, łącznie z testami, które się nie udały.
- Dane i badania – wyniki sprzedaży w podziale na kanały, badania wizerunku, dane o klientach w zakresie dopuszczonym przez umowę powierzenia.
- Ograniczenia – przepisy branżowe, zasady korporacyjne, tematy wrażliwe, wcześniejsze kryzysy.
Jeśli agencja przejmuje obsługę od poprzedniego partnera, warto zorganizować spotkanie przekazania z udziałem obu firm – jak je przygotować, opisuje tekst o zmianie agencji. Onboarding to także dobry moment na wspólne ustalenie standardu briefu. W międzynarodowym badaniu BetterBriefs, którego wyniki ogłoszono w październiku 2021 r., 80% marketerów oceniło swoje briefy jako dobre, ale wśród pracowników agencji kreatywnych taką ocenę wystawiło 10%. Uzgodniony szablon i zasady przygotowania briefu, opisane w tekście o briefie reklamowym, zmniejszają tę rozbieżność od pierwszego projektu.
Jak ustalić rytm pracy i zasady akceptacji?
Rytm pracy to uzgodnione spotkania, kanały komunikacji, terminy odpowiedzi i ścieżki akceptacji. Ustalony na początku, oszczędza obu stronom wielu nieporozumień. W badaniu WFA z 2018 r. agencje wskazywały procesy akceptacji po stronie klienta jako źródło tarć w 40% przypadków, a słabe briefy – w 49%.
- Kanały komunikacji. Gdzie trafiają zlecenia, gdzie bieżące pytania, gdzie decyzje – i kto ma prawo zlecać pracę agencji.
- Spotkania. Cotygodniowy status, miesięczny przegląd wyników, kwartalna rozmowa strategiczna.
- Terminy reakcji. Czas na odpowiedź na zlecenie, przygotowanie wyceny, wprowadzenie poprawek i akceptację po stronie marki.
- Ścieżka akceptacji. Kto akceptuje koncepcję, kto materiały końcowe, kto koszty zewnętrzne; liczba rund poprawek w cenie.
- Raportowanie. Zakres i częstotliwość raportów, wskaźniki, sposób dostępu do danych.
Część tych ustaleń warto przenieść do umowy jako poziomy usług – jak ustawić je rozsądnie, opisuje tekst o karach umownych i SLA. Gdy marka pracuje z kilkoma partnerami, nowa agencja powinna od początku poznać pozostałe firmy i przyjęty podział ról, zgodnie z zasadami opisanymi w tekście o modelu wieloagencyjnym.
Jak ocenić, czy onboarding się udał?
Onboarding kończy się przeglądem, w którym obie strony oceniają pierwsze trzy miesiące. Najlepiej sprawdza się krótka, dwustronna ankieta – marka ocenia agencję, agencja ocenia markę – i spotkanie, na którym omawia się wyniki. Badanie ANA z 2009 r. dotyczące oceny agencji zalecało nieformalny przegląd w połowie okresu, żeby uniknąć niespodzianek na koniec roku – przegląd po 90 dniach pełni właśnie taką funkcję.
- Czy agencja rozumie cele biznesowe i klientów marki?
- Czy bieżące działania są prowadzone bez przerw i spadków jakości?
- Czy skład zespołu agencji odpowiada temu, co zaprezentowano w przetargu?
- Czy marka dostarcza jasne briefy, terminowe decyzje i potrzebne dane?
- Czy zakres i budżet odpowiadają rzeczywistej ilości pracy?
- Co obie strony zmienią w kolejnym kwartale?
Wynikiem przeglądu powinna być krótka lista usprawnień z terminami i osobami odpowiedzialnymi. Te same pytania, rozbudowane o ocenę wyników, warto później zadawać co roku – metodę opisuje tekst o ankiecie 360° i corocznym przeglądzie współpracy.
Najczęstsze pytania
Ile trwa onboarding agencji?
Podstawowe wdrożenie, po którym agencja samodzielnie prowadzi bieżące działania, zajmuje zwykle około trzech miesięcy. Zasady WFA i VoxComm z 2025 r. wskazują, że pełne wdrożenie zespołu nowej agencji trwa od 3 do 6 miesięcy. Przy dużych kampaniach wielokanałowych i zmianie kilku partnerów naraz okres ten może być dłuższy.
Kto po stronie marki odpowiada za onboarding?
Najlepiej jedna osoba, np. menedżer odpowiedzialny za współpracę z agencją, która koordynuje dostępy, spotkania i przekazanie wiedzy. Do sesji wprowadzających warto zaprosić przedstawicieli sprzedaży, obsługi klienta, produktu i działu prawnego. Bez wskazanego właściciela onboarding rozmywa się między działami.
Czy agencja potrzebuje dostępu administratora do kont reklamowych?
Zwykle nie. W Google Ads do prowadzenia kampanii wystarcza najczęściej poziom standardowy, a w Google Analytics 4 rola dopasowana do zadań, np. marketera lub analityka. Uprawnienia administratora warto zachować dla osób po stronie marki, a agencji nadawać je tylko wtedy, gdy rzeczywiście zarządza połączeniami usług lub użytkownikami.
Czy trzeba podpisywać z agencją umowę powierzenia danych osobowych?
Tak, jeśli agencja przetwarza dane osobowe w imieniu marki, np. listy klientów do kampanii, dane z formularzy czy bazę newslettera. Art. 28 RODO wymaga umowy określającej m.in. przedmiot, czas trwania, charakter i cel przetwarzania, rodzaj danych i kategorie osób. Umowa musi mieć formę pisemną, w tym elektroniczną.
Co zrobić, jeśli po 90 dniach współpraca nie spełnia oczekiwań?
Najpierw warto wspólnie ustalić przyczyny: czy wynikają z pracy agencji, z jakości briefów i decyzji po stronie marki, czy z niedopasowania zakresu. Plan naprawczy z terminami i osobami odpowiedzialnymi zwykle rozwiązuje większość problemów. Zmiana partnera po kwartale oznacza powtórzenie kosztownego wyboru i wdrożenia.