W skrócie
- Przeglądy od AI działają w polskim Google od marca 2025 r., a Tryb AI po polsku – od października 2025 r.
- Pew Research Center: przy podsumowaniu AI kliknięcia w tradycyjne wyniki spadały z 15% do 8% wizyt, a w link w samym podsumowaniu klikano w 1% przypadków.
- Według danych Chartbeat z ponad 2,5 tys. serwisów informacyjnych ruch z wyszukiwarki Google spadł w 2025 r. o ok. 33%.
- Komisja Europejska prowadzi od grudnia 2025 r. postępowanie wobec Google w sprawie warunków stawianych wydawcom, a w lutym 2026 r. skargę złożyła Europejska Rada Wydawców.
- W Polsce Repropol wystąpił w czerwcu 2026 r. do Prezesa UKE o ustalenie wynagrodzenia od Google, a 5 października 2026 r. UOKiK postawił zarzuty czterem spółkom z grupy Google.
Przez dwie dekady model biznesowy portali informacyjnych był prosty: treści przyciągały ruch z wyszukiwarki, ruch zamieniał się w odsłony, a odsłony sprzedawano reklamodawcom bezpośrednio lub w aukcjach programmatic. Odpowiedzi generowane przez AI nad wynikami wyszukiwania przerywają ten łańcuch na pierwszym ogniwie. Użytkownik dostaje streszczenie bez wchodzenia na stronę, a wydawca, którego treść posłużyła do jego przygotowania, traci odsłonę. Poniżej zebraliśmy dane o skali zjawiska, stan sporów prawnych i skutki dla rynku reklamy – z perspektywy wydawców i kupujących media. Szerszy obraz formatów i cen reklamy u wydawców zawiera przewodnik Reklama w prasie i na portalach.
Czym są Przeglądy od AI i od kiedy działają w Polsce?
Przeglądy od AI (AI Overviews) to generowane przez sztuczną inteligencję podsumowania, które Google wyświetla nad tradycyjnymi wynikami wyszukiwania, z odnośnikami do wybranych źródeł. W polskiej wersji wyszukiwarki funkcja działa od marca 2025 r. W październiku 2025 r. Google uruchomił w Polsce także Tryb AI – osobny, konwersacyjny tryb wyszukiwania, w którym odpowiedź AI zastępuje listę linków, a odnośniki do stron pojawiają się jako uzupełnienie.
Częstotliwość wyświetlania podsumowań zależy od rodzaju zapytania. W badaniu Pew Research Center, opartym na danych z marca 2025 r. z rynku amerykańskiego, podsumowanie AI pojawiało się przy ok. 18% wyszukiwań. Najczęściej dotyczy to pytań informacyjnych i poradnikowych – czyli dokładnie tych treści, z których wiele serwisów czerpało stabilny ruch niezależny od bieżących wydarzeń. Szerszy kontekst walki o budżety w wyszukiwarkach opisujemy w tekście o rynku reklamy w wyszukiwarkach.
Ile kliknięć tracą wydawcy przez odpowiedzi AI?
Najczęściej cytowanym badaniem jest analiza Pew Research Center opublikowana 22 lipca 2025 r. Objęła 68 879 wyszukiwań wykonanych w marcu 2025 r. przez ok. 900 dorosłych Amerykanów, którzy udostępnili dane o przeglądaniu. Gdy w wynikach pojawiało się podsumowanie AI, użytkownicy klikali w tradycyjny wynik w 8% wizyt, wobec 15% bez podsumowania. W link umieszczony w samym podsumowaniu klikano w 1% przypadków. Sesję kończono na stronie z podsumowaniem w 26% wizyt, wobec 16% bez niego. Google zakwestionował metodologię, twierdząc, że zestaw zapytań był nieprezentatywny, a łączny ruch kierowany do stron nie spadł istotnie.
| Źródło | Okres i zakres | Wynik |
|---|---|---|
| Pew Research Center | marzec 2025 r., 68 879 wyszukiwań w USA | kliknięcia w tradycyjne wyniki: 8% wizyt z podsumowaniem AI wobec 15% bez niego |
| Chartbeat | 2025 r., ponad 2,5 tys. serwisów informacyjnych | ruch z wyszukiwarki Google niższy o ok. 33% |
| Ahrefs | analiza opublikowana w lutym 2026 r. | współczynnik klikalności stron z czołowych pozycji niższy o 58% przy obecności podsumowania AI (wobec 34,5% w analizie z kwietnia 2025 r.) |
| Reuters Institute, Digital News Report 2026 | badanie sondażowe w wielu krajach | cotygodniowe korzystanie z czatbotów AI w poszukiwaniu informacji wzrosło z 7% do 10% odbiorców |
Dane dotyczą głównie rynków zachodnich. W publicznie dostępnych materiałach brakuje zbiorczych, porównywalnych danych o skali spadku ruchu z Google dla polskich portali, dlatego przenoszenie amerykańskich wskaźników na polski rynek wymaga ostrożności. Kierunek jest jednak zbieżny: im więcej zapytań kończy się odpowiedzią na stronie wyszukiwarki, tym mniej odsłon trafia do wydawców. Polemikę o tym, czy utrata kliknięć jest trwała, prowadzimy w komentarzu Ruch z Google a odpowiedzi AI.
Dlaczego spadek ruchu z wyszukiwarki uderza w model reklamowy portali?
Ruch z wyszukiwarki pełnił w portalach trzy funkcje. Dostarczał nowych użytkowników, budował zasięgi raportowane w badaniu Mediapanel, na podstawie których wydawcy negocjują z domami mediowymi, i generował dużą liczbę odsłon artykułów poradnikowych, monetyzowanych głównie w aukcjach programmatic. Spadek tego ruchu oznacza więc nie tylko mniej odsłon, ale też słabszą pozycję negocjacyjną wydawcy i niższe miejsce w rankingach zasięgu – o tym, jak je czytać, piszemy w tekście o badaniu Mediapanel Gemius/PBI.
Przykład modelowy (liczby umowne). Serwis ma 20 mln odsłon miesięcznie, z czego 40% pochodzi z wyszukiwarki. Średnio na odsłonę przypadają trzy wyświetlenia reklam, a średni przychód wydawcy wynosi 8 zł za tysiąc wyświetleń. Miesięczny przychód z reklamy to 480 tys. zł. Jeśli ruch z wyszukiwarki spadnie o jedną trzecią, serwis traci ok. 2,7 mln odsłon i ok. 64 tys. zł przychodu miesięcznie, czyli ponad 13%. Koszty redakcji i technologii pozostają przy tym na podobnym poziomie.
Równocześnie wydawcy konkurują o budżety z nowymi graczami. Od sierpnia 2026 r. reklamodawcy w Polsce mogą kupować reklamy w ChatGPT – co to zmienia dla rynku, analizujemy w tekście o reklamach w ChatGPT. Asystenci AI stają się więc jednocześnie konkurentem o uwagę czytelnika i o budżet reklamodawcy, co pogłębia przewagę globalnych platform opisaną w tekście o udziale Google i Meta w polskiej reklamie.
Jak toczy się spór wydawców z Google w Unii Europejskiej i w Polsce?
Stan na 29 października 2026 r. W grudniu 2025 r. Komisja Europejska wszczęła postępowanie antymonopolowe, w którym bada, czy Google nadużywa pozycji wyszukiwarki, narzucając wydawcom nieuczciwe warunki – m.in. wykorzystując ich treści w Przeglądach od AI i Trybie AI bez wynagrodzenia i bez możliwości rezygnacji, która nie oznaczałaby utraty widoczności w wynikach. W lutym 2026 r. formalną skargę w tej sprawie złożyła Europejska Rada Wydawców (European Publishers Council). Google odpowiedział, że zarzuty są nieprawdziwe, i zapowiedział, że analizuje techniczne możliwości rezygnacji z funkcji generatywnych. W USA pozew przeciwko Google w związku z Przeglądami od AI złożył m.in. wydawca Penske Media.
W Polsce spór toczy się na dwóch frontach. Pierwszy to prawo autorskie: nowelizacja z 2024 r., wdrażająca unijną dyrektywę o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym, dała wydawcom prasowym prawo do wynagrodzenia od platform i przewidziała procedurę przed Prezesem UKE (obowiązuje). Jeśli strony nie porozumieją się w ciągu trzech miesięcy od złożenia oferty, mogą wystąpić o mediację, a gdy ta się nie powiedzie – o rozstrzygnięcie wysokości wynagrodzenia. Stowarzyszenie Dziennikarzy i Wydawców Repropol prowadziło mediację z Google od 23 lutego 2026 r.; po jej niepowodzeniu 26 czerwca 2026 r. złożyło wniosek o ustalenie wynagrodzenia. To pierwsza taka sprawa w Polsce.
Drugi front to prawo konkurencji. 5 października 2026 r. Prezes UOKiK poinformował o postawieniu zarzutów czterem spółkom z grupy Google w sprawie możliwego nadużywania pozycji dominującej wobec polskich wydawców prasowych. Jednym z wątków jest nieprzekazywanie informacji potrzebnych do oceny ofert wynagrodzenia. Postępowanie jest w toku, a jego wynik pozostaje otwarty. Szerzej o relacjach mediów z platformami piszemy w komentarzu Polscy wydawcy kontra globalne platformy.
Google wprowadza też zmiany w samym produkcie. W maju 2026 r. firma zapowiedziała m.in. dodatkową sekcję z odnośnikami do powiązanych artykułów na końcu Przeglądów od AI oraz oznaczanie linków do serwisów, które użytkownik subskrybuje. Dla wydawców z paywallem to potencjalnie istotne, bo nagradza bezpośrednią relację z czytelnikiem.
Jak wydawcy przebudowują model reklamowy?
Odpowiedzią wydawców jest przesunięcie ciężaru z zasięgu pozyskiwanego z wyszukiwarki na bezpośrednią relację z czytelnikiem i na przychody, które nie zależą od liczby odsłon. W praktyce oznacza to kilka równoległych kierunków.
- Ruch bezpośredni i zalogowany – aplikacje, newslettery, powiadomienia i konta czytelników, które dają wydawcy własne dane do targetowania.
- Subskrypcje – płatny dostęp do treści, który uniezależnia część przychodów od reklamy; szczegóły w tekście o paywallach i subskrypcjach cyfrowych.
- Formaty premium i treści sponsorowane – sprzedaż zaufania do marki medium zamiast samych odsłon, z obowiązkiem wyraźnego oznaczania opisanym w tekście o publikacjach sponsorowanych.
- Wideo, podcasty i wydarzenia – formy, których odpowiedź AI nie zastąpi i które przyciągają budżety wizerunkowe.
- Licencje i wynagrodzenia za treści – roszczenia wobec platform na podstawie prawa autorskiego oraz umowy licencyjne z firmami rozwijającymi AI.
- Jakość techniczna serwisów – mniej, ale lepiej widocznych reklam i szybsze strony, o czym piszemy w tekście o szybkości portali i Core Web Vitals.
| Element | Model oparty na ruchu z wyszukiwarki | Model oparty na relacji z czytelnikiem |
|---|---|---|
| Główne źródło ruchu | wyszukiwarka, agregatory | wejścia bezpośrednie, aplikacja, newsletter |
| Waluta w sprzedaży reklamy | liczba odsłon i użytkowników | jakość i rozpoznawalność czytelników |
| Dominujący sposób sprzedaży | aukcje programmatic | transakcje bezpośrednie, PMP, sponsoring |
| Dane o odbiorcy | ograniczone, zależne od plików cookie | własne dane zalogowanych i subskrybentów |
| Przychody pozareklamowe | marginalne | subskrypcje, wydarzenia, licencje |
| Główne ryzyko | zmiany w wyszukiwarce i odpowiedzi AI | mniejsza skala, wyższy koszt pozyskania czytelnika |
Skala internetu w Polsce się nie zmniejsza – według Mediapanelu w czerwcu 2026 r. z sieci korzystało 29,2 mln osób, w tym 26,1 mln codziennie. Zmienia się droga, którą użytkownicy docierają do treści, i to ona decyduje o tym, ile wydawca może zarobić na reklamie.
W ocenie redakcji żaden z tych kierunków osobno nie zastąpi utraconego ruchu z wyszukiwarki. Wygrają wydawcy, którzy połączą kilka źródeł przychodu i zbudują bazę lojalnych, rozpoznawalnych czytelników, bo to ona staje się głównym argumentem w rozmowach z reklamodawcami.
Co zmiany w ruchu portali oznaczają dla kupujących media?
Dla domów mediowych i reklamodawców spadek ruchu z wyszukiwarki to zarówno ryzyko, jak i szansa. Ryzykiem jest mniejsza podaż odsłon w wartościowym otoczeniu i pokusa uzupełniania jej ruchem niskiej jakości. Szansą – czytelnicy, którzy przychodzą do serwisu bezpośrednio, są zalogowani i częściej wracają, a więc lepiej nadają się do kampanii budujących markę.
- Porównaj zasięg serwisu w Mediapanelu w ostatnich miesiącach, a nie tylko w jednym okresie.
- Zapytaj wydawcę o strukturę ruchu: udział wyszukiwarki, wejść bezpośrednich, aplikacji i mediów społecznościowych.
- Preferuj transakcje bezpośrednie, prywatne rynki (PMP) i zakup gwarantowany zamiast aukcji otwartej.
- Wymagaj minimalnej widoczności reklam i niezależnej weryfikacji odsłon.
- Sprawdź ofertę formatów dla zalogowanych i subskrybentów oraz targetowania kontekstowego.
- Oceniaj otoczenie redakcyjne: czy serwis publikuje własne treści, czy przetworzone materiały bez wartości dodanej.
Zmiana nie dotyczy wyłącznie wydawców. Marki, które polegały na ruchu z wyszukiwarki do własnych stron, mierzą się z tym samym zjawiskiem, a obecność w wiarygodnych mediach – w treściach redakcyjnych, reklamie i sponsoringu – może zyskiwać na znaczeniu jako sposób budowania rozpoznawalności, której odpowiedź AI nie zastąpi.
Najczęstsze pytania
Czy Przeglądy od AI zmniejszają ruch na portalach informacyjnych?
Dostępne badania wskazują, że tak, choć skala zależy od rodzaju zapytań. Pew Research Center wykazało w 2025 r., że przy podsumowaniu AI użytkownicy klikali w tradycyjne wyniki prawie o połowę rzadziej, a Chartbeat odnotował spadek ruchu z Google do serwisów informacyjnych o ok. jedną trzecią w 2025 r. Google kwestionuje metodologię takich badań i twierdzi, że łączny ruch do stron nie spadł istotnie.
Od kiedy Przeglądy od AI działają w Polsce?
Przeglądy od AI, czyli podsumowania generowane przez sztuczną inteligencję nad wynikami wyszukiwania, są dostępne w polskiej wersji Google od marca 2025 r. W październiku 2025 r. Google uruchomił w Polsce Tryb AI, czyli osobny, konwersacyjny tryb wyszukiwania w języku polskim.
Czy polscy wydawcy mogą żądać od Google wynagrodzenia za treści?
Tak. Znowelizowane w 2024 r. prawo autorskie przyznało wydawcom prasowym prawo do wynagrodzenia za korzystanie z ich publikacji przez platformy i przewidziało mediację oraz rozstrzygnięcie Prezesa UKE, gdy strony się nie porozumieją. Pierwszą taką sprawę zainicjował Repropol, który w czerwcu 2026 r. złożył wniosek o ustalenie wynagrodzenia od Google.
Co spadek ruchu z Google oznacza dla reklamodawców kupujących na portalach?
Mniej ruchu z wyszukiwarki oznacza mniej odsłon i potencjalnie wyższe ceny formatów premium, a także zmianę struktury czytelników na bardziej lojalnych i zalogowanych. Kupujący media powinni sprawdzać zasięgi serwisów w czasie, pytać o udział ruchu bezpośredniego i weryfikować jakość odsłon, zwłaszcza w zakupach programmatic.
Czy wydawca może wyłączyć swoje treści z Przeglądów od AI?
W lutym 2026 r. Google deklarował, że analizuje techniczne możliwości rezygnacji z funkcji generatywnych w wyszukiwarce, a w majowej zapowiedzi zmian w Przeglądach od AI takiego narzędzia nie przedstawił. Wydawcy podkreślają, że rezygnacja kosztem utraty widoczności w zwykłych wynikach nie jest realnym wyborem, i to jeden z zarzutów w skardze europejskich wydawców do Komisji Europejskiej.