W skrócie
- Udział w przetargu to inwestycja: według badania WTW Consulting dla SAR z maja 2024 r. agencje zrzeszone w SAR wydają na przetargi średnio 869 338 zł netto rocznie, ok. 8% kosztów operacyjnych.
- Europejskie badanie EACA z czerwca 2025 r. wyceniło przeciętny przetarg o nowego klienta na ok. 43,8 tys. euro; nad ofertą pracuje zwykle 5–8 osób, każda ponad 44 godziny.
- Najwięcej przetargów agencje przegrywają już na etapie kwalifikacji – startując bez budżetu, przy zbyt wielu konkurentach albo z zespołem, który nie będzie obsługiwał klienta.
- W północnoamerykańskim raporcie RSW/US ze stycznia 2026 r. marketerzy najczęściej odrzucali agencje z powodu jakości kreacji (55%) i braku doświadczenia w kategorii (48%).
- Prezentację prowadzi zespół, który będzie pracował nad marką; najwięcej punktów zdobywa się zwykle w części z pytaniami, a nie w przygotowanej narracji.
- Pomysły przedstawione w przetargu warto chronić oznaczeniem praw, zastrzeżeniem poufności i dwustronną umową o poufności, a po każdym wyniku poprosić o informację zwrotną.
Wygrany przetarg to dla agencji efekt trzech decyzji podjętych we właściwej kolejności: czy w ogóle startować, jak dobrze zrozumieć problem klienta w krótkim czasie i jakim zespołem go rozwiązać. Na rynku prywatnym nie ma jednej procedury – każdy zamawiający ustala własne zasady, a standardy branżowe są niewiążącymi rekomendacjami. Agencja nie wpływa więc na reguły gry, ale wpływa na to, w których grach bierze udział i jak wykorzystuje każdy kontakt z klientem. Ten przewodnik opisuje przetarg z perspektywy agencji: od kwalifikacji zapytania, przez pracę nad strategią i wyceną, po prezentację i rozmowę po wyniku. Jak ten sam proces wygląda od strony zamawiającego, wyjaśniamy w przewodniku o przetargu na agencję reklamową.
Od czego zależy wygrana w przetargu?
Wygrana w przetargu zależy od dopasowania agencji do potrzeb klienta, jakości myślenia pokazanej w ofercie, zespołu i warunków finansowych – w proporcjach, które zamawiający określa w kryteriach oceny. Agencja, która zna te kryteria i ich wagi, może zaplanować pracę tak, by najwięcej wysiłku włożyć tam, gdzie leży najwięcej punktów. Agencja, która ich nie zna, pracuje na wyczucie.
Wskazówek dostarczają badania po stronie klientów. W raporcie RSW/US na 2026 r., opartym na ankiecie przeprowadzonej pod koniec 2025 r. wśród ponad 5 tys. menedżerów z Ameryki Północnej, najczęstszym powodem odrzucenia agencji przez marketerów była jakość kreacji (55% wskazań), a drugim – brak doświadczenia w danej kategorii (48%). Dane dotyczą innego rynku, ale potwierdzają intuicję znaną także w Polsce: portfolio i znajomość branży klienta otwierają drzwi do przetargu, a o wyniku przesądza to, co agencja pokaże w odpowiedzi na konkretny problem.
Warto też pamiętać, że przetarg ocenia ludzi. Irlandzka karta wyboru agencji kreatywnych, wydana w 2024 r. przez stowarzyszenie agencji IAPI, proponuje zamawiającym ocenę przez pięć obszarów: dorobek, kompetencje, chemię, kulturę i referencje klientów. Trzy z nich dotyczą bezpośrednio zespołu i sposobu współpracy. Dlatego najlepiej przygotowana prezentacja przegrywa, jeśli komisja nie wyobraża sobie codziennej pracy z osobami, które ją wygłosiły.
Czy warto startować w każdym przetargu?
Nie. Przetarg to inwestycja o niepewnym zwrocie, a jej koszt jest wysoki. Według badania WTW Consulting dla Stowarzyszenia Komunikacji Marketingowej SAR, opublikowanego 8 maja 2024 r., agencje wydają na przetargi od 0,6 mln do 2,7 mln zł rocznie – w agencjach zrzeszonych w SAR średnio 869 338 zł netto, czyli ok. 8% kosztów operacyjnych. Opłatę za udział (rejection fee) przewidziano w niespełna 10% przetargów. Europejskie Stowarzyszenie Agencji Komunikacji (EACA) w badaniu 412 agencji, ogłoszonym w czerwcu 2025 r., wyliczyło średnie roczne wydatki na przetargi na ok. 651 tys. euro i oszacowało, że przy marży EBITDA na poziomie 10% agencja musiałaby pozyskać co najmniej ok. 7 mln euro nowych przychodów, żeby te koszty odrobić.
Dlatego pierwszym krokiem jest kwalifikacja zapytania, czyli decyzja „startujemy albo rezygnujemy” (ang. go/no-go) podjęta na podstawie kilku jawnych kryteriów, a nie entuzjazmu zespołu. Pomaga w tym prosty arkusz punktowy.
| Kryterium | Pytanie | Punkty (0–3) |
|---|---|---|
| Dopasowanie | Czy zakres pasuje do naszej specjalizacji i doświadczenia w kategorii? | 0–3 |
| Budżet | Czy budżet jest znany i pozwala na zyskowną obsługę? | 0–3 |
| Konkurencja | Ile agencji startuje i czy wiemy, jakie? | 0–3 |
| Relacja | Czy znamy decydentów i czy mieliśmy z nimi kontakt przed przetargiem? | 0–3 |
| Warunki | Czy termin, opłata, zasady praw do propozycji i kryteria są uczciwe? | 0–3 |
| Zasoby | Czy mamy ludzi, którzy przygotują ofertę bez szkody dla obecnych klientów? | 0–3 |
Agencja przyjmuje np., że startuje przy wyniku co najmniej 12 z 18 punktów i żadnym kryterium ocenionym na zero. Progi są umowne – ważne, by ustalić je przed lekturą zapytania i stosować konsekwentnie.
Sygnały, które powinny skłonić do rezygnacji – brak budżetu, zbyt wielu uczestników, brak opłaty przy wymaganej koncepcji kreatywnej, nierealny termin czy przeniesienie praw do wszystkich propozycji – omawiamy szczegółowo w tekście kiedy odmówić udziału w przetargu. Szerszy kontekst, czyli miejsce przetargów wśród innych kanałów pozyskiwania klientów, opisuje tekst o new business w agencji.
Jak przygotować się do przetargu, zanim agencja dostanie brief?
Przygotowanie do przetargu zaczyna się na długo przed zaproszeniem. Brytyjski raport o inwestycjach agencji w pozyskiwanie klientów, opublikowany w lutym 2026 r. na podstawie ankiety wśród 26 agencji kreatywnych i 19 mediowych, pokazał, że największa część okazji do pozyskania nowych klientów trafiała do agencji bezpośrednio od klientów (42% w agencjach kreatywnych i 53% w mediowych), a mniejsza – przez pośredników i konsultantów przetargowych. Klient zaprasza agencje, które zna, o których słyszał albo które same zadbały o kontakt. Widoczność w branży, studia przypadków i relacje z marketerami to więc pierwszy etap każdego przetargu.
Gdy pojawia się zapytanie o informację (RFI), agencja odpowiada na nie z myślą o tym, by trafić na krótką listę: konkretnie, z przykładami z podobnych kategorii, bez ogólnej prezentacji firmy. Już na tym etapie warto zgłosić ewentualny konflikt interesów – starsze wytyczne Światowej Federacji Reklamodawców (WFA) i europejskiego stowarzyszenia agencji EACA oczekiwały od agencji ujawnienia potencjalnych konfliktów i opisania, jak oddzieli zespoły oraz ochroni poufne informacje. Zasady obsługi konkurujących klientów omawiamy w tekście o konflikcie interesów w agencji.
Coraz częściej kolejnym krokiem jest spotkanie zapoznawcze z zespołem. Agencja, która traktuje je jak rozmowę o biznesie klienta, a nie pokaz dorobku, zyskuje wiedzę, której nie ma w żadnym briefie. Przygotowanie do takiego spotkania opisujemy w tekście o chemistry meeting. Przed przekazaniem danych wrażliwych zamawiający zwykle proponuje umowę o poufności – polskie standardy branżowe zalecają, by była dwustronna, bo chroni także pomysły agencji. Na co zwrócić uwagę w jej treści, wyjaśniamy w tekście o NDA w przetargu.
Jak przeczytać brief przetargowy i jakie pytania zadać zamawiającemu?
Brief przetargowy trzeba czytać dwa razy: raz jako opis zadania, drugi raz jako listę luk, które trzeba wypełnić pytaniami. Polskie standardy branżowe, spisane w Białej Księdze Branży Komunikacji Marketingowej, zalecają, by każda agencja dostawała identyczny brief i miała indywidualny debriefing – spotkanie, na którym zadaje pytania bez udziału konkurentów. Te same standardy radzą, by wnioski z debriefingu były spisane i potwierdzone przez klienta. To ważna wskazówka dla agencji: po spotkaniu warto wysłać zamawiającemu krótkie podsumowanie ustaleń i poprosić o potwierdzenie.
Pytania warto przygotować wcześniej i podzielić na kilka obszarów:
- cel i kontekst – jaki problem biznesowy ma rozwiązać współpraca, dlaczego przetarg odbywa się teraz i co nie działało dotychczas;
- budżet – jaka jest skala wynagrodzenia agencji, mediów i produkcji, choćby w przedziale;
- decyzja – kto zasiada w komisji, kto podejmuje ostateczną decyzję, jakie są kryteria i ich wagi;
- konkurencja – ile agencji startuje i czy uczestniczy dotychczasowa agencja;
- oczekiwany rezultat – jaki zakres pracy zamawiający chce zobaczyć i w jakiej formie;
- warunki – harmonogram z datą decyzji, opłata za udział, zasady dotyczące praw do propozycji i terminy płatności w przyszłej umowie.
Australijsko-nowozelandzkie badanie przebiegu przetargów State of the Pitch, którego edycję opisano 6 maja 2026 r., pokazało, że tylko 20,8% marketerów przekazało agencjom „bardzo jasny” zakres prac, a niejasny lub niewystarczający zakres oceniono w 33,3% przetargów prowadzonych przez marketing i 22,7% prowadzonych przez dział zakupów. Brytyjski raport z lutego 2026 r. odnotował z kolei, że agencje zaczęły otrzymywać od klientów przyzwolenie na kwestionowanie procesu i terminów. Dopytywanie nie jest więc oznaką słabości. Elementy, które powinien zawierać dobry brief, omawiamy w tekście o briefie przetargowym.
Jak zorganizować zespół i harmonogram pracy nad ofertą?
Zespół przetargowy powinien w dużej części pokrywać się z zespołem, który będzie obsługiwał klienta po wygranej. Według badania EACA z 2025 r. nad jedną ofertą pracuje zwykle od pięciu do ośmiu osób, a każda poświęca jej ponad 44 godziny. Przy takim nakładzie przetarg odbija się na pracy dla obecnych klientów, dlatego trzeba go zaplanować jak projekt: z kierownikiem, budżetem godzin i kamieniami milowymi.
| Rola | Odpowiedzialność w przetargu | Rola po wygranej |
|---|---|---|
| Lider przetargu (zarząd lub dyrektor klienta) | decyzja o udziale, relacja z decydentem, spójność oferty | nadzór nad współpracą |
| Koordynator new business | harmonogram, dokumenty, formalności, kontakt z zamawiającym | przekazanie wiedzy zespołowi klienta |
| Strateg | analiza, insight, logika rekomendacji | planowanie strategiczne marki |
| Zespół kreatywny | koncepcja i jej przykładowe rozwinięcie | bieżąca kreacja |
| Account manager | model współpracy, proces, odpowiedzi na pytania o obsługę | codzienny kontakt z klientem |
| Finanse | wycena, warunki płatności, analiza ryzyka | rozliczenia i kontrola rentowności |
Irlandzka karta IAPI oczekuje od agencji, że pokaże prawdziwy zespół, który będzie prowadził klienta, poinformuje o planowanych rekrutacjach, przedstawi role i podział czasu pracy oraz ujawni prace zlecane na zewnątrz. Polska kampania „Przetargowe Bingo”, uruchomiona w listopadzie 2023 r. przez SAR, IAA Polska i Polskie Stowarzyszenie Menedżerów Logistyki i Zakupów (PSML), wśród grzechów wymieniała sytuację, w której klienta zdobywają dyrektorzy, a obsługę przejmują juniorzy. Zamawiający są na to wyczuleni.
Brytyjskie stowarzyszenia agencji IPA i reklamodawców ISBA w deklaracji Pitch Positive Pledge z maja 2022 r. zobowiązały agencje do uwzględniania w czasie przetargu zarówno interesu klienta, jak i dobrostanu własnych pracowników – w momencie ogłoszenia deklaracji blisko 40% osób w branży deklarowało stres i niepokój w ciągu ostatniego roku. Realistyczny harmonogram z zapasem na nieprzewidziane prośby klienta to także sposób na lepszą jakość oferty.
Przykład modelowy. Przy czterech tygodniach od debriefingu do prezentacji agencja dzieli czas tak: tydzień 1 – analiza, pytania uzupełniające, hipotezy strategiczne; tydzień 2 – wybór insightu i kierunku, wstępna wycena; tydzień 3 – rozwinięcie koncepcji, sesja robocza z klientem, jeśli jest przewidziana, model współpracy; tydzień 4 – prezentacja, oferta finansowa, dwie próby z pełnym zespołem. Decyzja o wyborze jednego kierunku zapada najpóźniej w połowie drugiego tygodnia.
Jak zbudować strategię i pomysł, które wygrywają?
Wygrywająca odpowiedź na brief zaczyna się od diagnozy, która mówi zamawiającemu coś nowego o jego własnym problemie, i od jednego wyraźnego spostrzeżenia (insightu), z którego wynika pomysł. Komisja ocenia nie tylko sam pomysł, ale też drogę, która do niego doprowadziła – dlatego koncepcja kreatywna dopisana do strategii na końcu albo wyjęta z szuflady łatwo przegrywa z prostszą, ale lepiej uzasadnioną propozycją. Kryteria oceny koncepcji kreatywnej omawiamy w tekście o big idea.
Agencja nie musi przy tym oddawać całej pracy za darmo. Badanie EACA z 2025 r. wskazało, że wdrażane są tylko cztery na dziesięć zwycięskich pomysłów kreatywnych z przetargów – zamawiający w praktyce kupuje więc sposób myślenia i zespół, a nie gotową kampanię. Pokazanie trafnej diagnozy, kierunku i jednego przykładu jego rozwinięcia zwykle wystarcza, a szczegółowy plan działań można zostawić na etap płatnej współpracy. Jak wyważyć ten zakres, opisujemy w tekście o strategii w ofercie przetargowej.
Zakres pracy warto powiązać z warunkami przetargu. Polskie standardy przewidują, że etapy oparte na koncepcji bez prac kreatywnych są bezpłatne, a za etapy wymagające prac kreatywnych zaleca się opłatę. Irlandzka karta IAPI radzi agencjom, by o opłatę pytały zawsze, nawet jeśli zamawiający jej nie proponuje. Argumenty i warianty opłaty omawiamy w tekście o pitch fee.
Pomysły przedstawione w przetargu wymagają ochrony. Prawo autorskie chroni wyłącznie sposób wyrażenia, a nie idee, procedury czy metody (art. 1 ust. 2¹ ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych; obowiązuje, stan na 29 października 2026 r.). Dlatego warto oznaczyć w ofercie elementy objęte prawami agencji i warunki korzystania z nich – zaleca to zarówno Biała Księga, jak i karta IAPI – a informacje przekazywane w toku rozmów zastrzec jako poufne, co zgodnie z art. 72¹ Kodeksu cywilnego zobowiązuje drugą stronę do ich nieujawniania i niewykorzystywania. Kto może korzystać z koncepcji agencji, która nie wygrała, wyjaśniamy w tekście o prawach do pomysłów z przetargu. Artykuł nie jest poradą prawną – przy dużych przetargach warto, by warunki dotyczące praw przejrzał prawnik.
Jak przygotować ofertę finansową, żeby wygrana się opłacała?
Oferta finansowa powinna wynikać z planu pracy zespołu dla zakresu opisanego w briefie, a nie z ceny, jaką agencja zgaduje u konkurentów. Liczy się ją od dołu: role, godziny i stawki dla wynagrodzenia agencji, osobno koszty produkcji i podwykonawców, do tego bufor na ryzyko i koszt finansowania długich terminów płatności. Biała Księga przypomina, że przy terminach płatności dłuższych niż 30 dni agencja powinna wykazać w ofercie koszt pieniądza w czasie osobno. Metodę krok po kroku opisujemy w tekście o wycenie oferty przetargowej.
Zaniżanie ceny po to, by wygrać, jest ryzykowne podwójnie. Na rynku prywatnym oznacza kontrakt bez marży, który wiąże zespół na lata. W zamówieniach publicznych może skończyć się odrzuceniem oferty: zgodnie z art. 224 Prawa zamówień publicznych, gdy cena całkowita jest niższa o co najmniej 30% od wartości zamówienia powiększonej o VAT albo od średniej arytmetycznej cen ofert, zamawiający co do zasady żąda wyjaśnień, a obowiązek wykazania, że cena nie jest rażąco niska, spoczywa na wykonawcy (przepis obowiązuje; stan na 29 października 2026 r.). Specyfikę przetargów publicznych na usługi promocyjne opisuje przewodnik o zamówieniach publicznych na promocję.
Irlandzka karta IAPI zachęca agencje do wyceniania w sposób trwały dla firmy, rozważenia corocznej waloryzacji stawek o inflację oraz – tam, gdzie to ma sens – modelu wynagrodzenia zależnego od wyników. Dobra oferta finansowa pokazuje założenia, warianty i to, co zmieni się w cenie, jeśli zmieni się zakres. Dzięki temu negocjacje dotyczą zakresu, a nie wyłącznie rabatu.
Jak poprowadzić prezentację przetargową?
Prezentacja przetargowa to rozmowa o problemie klienta prowadzona przez zespół, który będzie go rozwiązywał. Najlepiej oceniane wystąpienia mają prostą konstrukcję: problem w słowach klienta, insight, pomysł, dowód, że zadziała, i plan pierwszych miesięcy współpracy. Starsze wytyczne WFA i EACA przypominały, że agencja powinna mieścić się w przydzielonym czasie, chyba że przekroczenie wynika z pytań komisji. Każda minuta ponad limit to minuta zabrana na rozmowę, w której komisja sprawdza zespół poza scenariuszem.
- Ustal przesłanie w jednym zdaniu. Jeśli zespół nie potrafi streścić rekomendacji jednym zdaniem, komisja też tego nie zrobi.
- Przypisz role. Każda osoba na sali ma swoją część i obszar pytań, na które odpowiada.
- Zaplanuj czas. Wystąpienie zajmuje nie więcej niż połowę spotkania; resztę zostaw na pytania.
- Przygotuj trudne pytania. Co zrobicie przy budżecie mniejszym o jedną trzecią? Kto naprawdę będzie pracował nad marką? Jak zmierzycie efekt?
- Zrób co najmniej dwie próby. Pierwszą z udziałem kogoś spoza zespołu, kto zagra rolę wymagającej komisji.
- Sprawdź technikę i plan awaryjny. Wersja offline, wydruk najważniejszych plansz, połączenie zapasowe przy spotkaniu zdalnym.
- Zakończ konkretem. Co dalej, jakie są pierwsze kroki po wyborze i kiedy agencja jest gotowa zacząć.
Pytania komisji to nie egzamin, tylko najcenniejsza część spotkania – pokazują, czy rekomendacja wynika z przemyślanej strategii. Warto zapisywać je na bieżąco i odpowiadać wprost, także przyznając, czego zespół jeszcze nie wie. Jakie pytania zadają zamawiający i jakie sygnały ostrzegawcze wychwytują, opisujemy w tekście o prezentacji przetargowej pisanym z perspektywy klienta.
Co zrobić po prezentacji i po ogłoszeniu wyniku?
Po prezentacji agencja ma do wykonania trzy proste rzeczy: wysłać krótkie podziękowanie z odpowiedziami na pytania, na które nie zdążyła odpowiedzieć, przekazać materiały w formie, o którą prosił zamawiający, i czekać na decyzję bez nękania komisji. Jeśli zamawiający zaprasza do negocjacji, warto mieć przygotowane warianty zakresu i ceny, a nie tylko gotowość do rabatu.
Deklaracja Pitch Positive Pledge zobowiązuje agencje do przyjęcia decyzji klienta i przekazania mu informacji zwrotnej o tym, jak zespół poradził sobie z procesem; zamawiających – do poinformowania agencji o wyniku bezpośrednio i omówienia jej oferty. W praktyce to agencja musi zwykle zabiegać o rozmowę: w australijsko-nowozelandzkim badaniu z maja 2026 r. 27% agencji nie otrzymało żadnej informacji zwrotnej. Jak poprosić o nią skutecznie i co zrobić z wnioskami, opisujemy w tekście o przegranym przetargu.
Po wygranej najważniejsze jest przeniesienie obietnic z prezentacji do umowy i do składu zespołu. Polskie standardy w kampanii „Przetargowe Bingo” wprost oczekują od agencji zaangażowania zespołów faktycznie przypisanych do klienta. Pierwsze tygodnie współpracy to czas, w którym klient sprawdza, czy zespół z prezentacji naprawdę pracuje nad jego marką.
Jak bronić obecnego klienta, gdy ogłasza przetarg?
Przetarg z udziałem dotychczasowej agencji to osobna sytuacja: agencja zna markę lepiej niż konkurenci, ale jest oceniana także za wszystko, co w dotychczasowej współpracy nie wyszło. Badanie EACA z 2025 r. wyceniło przeciętny koszt takiego przeglądu dla agencji broniącej klienta na ok. 28,4 tys. euro – mniej niż przetarg o nowego klienta, ale wciąż sporo jak na postępowanie, którego wynik bywa przesądzony. Zasady WFA i VoxComm ogłoszone 15 lipca 2025 r. zalecają zamawiającym, by przed przetargiem spróbowali naprawić relację z obecną agencją. Agencja może o taką rozmowę poprosić sama, zanim zapadnie decyzja o przeglądzie.
Jeśli przetarg i tak się odbywa, warto zapytać wprost, czy agencja ma realną szansę i co musiałoby się zmienić, żeby klient został. Biała Księga zaleca, by brief był identyczny dla wszystkich uczestników, także tych, którzy znają markę – dotychczasowa agencja nie powinna więc liczyć na taryfę ulgową. Jej przewagą są dane i doświadczenie ze współpracy, ale tylko wtedy, gdy pokaże, co z nich wyciągnęła: co zmieni w sposobie pracy, w zespole i w podejściu do problemów, które doprowadziły do przetargu. Powtórzenie dotychczasowej strategii w nowej oprawie zwykle przegrywa ze świeżym spojrzeniem konkurentów.
Jakie błędy agencji najczęściej przesądzają o przegranej?
Plansza kampanii „Przetargowe Bingo” obejmowała nie tylko grzechy zamawiających, ale też agencji. Poniższa lista kontrolna przekłada je i inne typowe błędy na pytania, które warto zadać przed wysłaniem oferty.
- Czy startujemy, bo przetarg spełnia nasze kryteria, czy dlatego, że trudno odmówić – nawet jeśli nie mamy ludzi do jego przygotowania?
- Czy odpowiadamy na zadanie z briefu, czy na takie, które wolelibyśmy dostać, np. proponując spot, gdy klient prosi o aktywację?
- Czy pomysł wynika ze strategii, czy strategia została dopisana do gotowego pomysłu?
- Czy propozycja mieści się w budżecie, a jeśli go przekracza – czy klient o to prosił?
- Czy na prezentacji występują osoby, które będą obsługiwać klienta, a ich role i czas pracy są jasne?
- Czy najważniejsze przesłanie pojawia się na początku, a nie na trzydziestym którymś slajdzie?
- Czy nie pokazujemy pomysłu odrzuconego wcześniej przez innego klienta tylko dlatego, że jest gotowy?
- Czy oferta finansowa pokazuje założenia i pozostawia marżę, z której utrzymamy zespół?
- Czy oznaczyliśmy elementy objęte naszymi prawami i warunki korzystania z nich?
- Czy mamy plan na rozmowę po wyniku – niezależnie od tego, czy wygramy?
Skuteczność w przetargach rośnie wtedy, gdy agencja traktuje każdy wynik jako dane: zapisuje, w jakich postępowaniach startowała, ile kosztował udział, kto wygrał i dlaczego. Po kilkunastu przetargach takie zestawienie pokazuje, w jakich kategoriach, przy jakiej liczbie konkurentów i przy jakim sposobie prowadzenia procesu agencja realnie wygrywa – i gdzie lepiej nie startować.
Najczęstsze pytania
Ile kosztuje agencję udział w przetargu?
Zależy od zakresu zadania, ale koszty są wysokie. Europejskie badanie EACA z 2025 r. wyceniło przeciętny przetarg o nowego klienta na ok. 43,8 tys. euro, a polskie badanie WTW Consulting dla SAR z 2024 r. – roczne koszty przetargowe agencji SAR na średnio 869 338 zł netto. Każda agencja powinna liczyć własny koszt udziału na podstawie godzin zespołu i wydatków zewnętrznych.
Jak zwiększyć szanse na wygraną w przetargu?
Najpierw startować selektywnie, tylko tam, gdzie zakres pasuje do specjalizacji, budżet jest znany, a liczba konkurentów rozsądna. Potem wykorzystać każdy kontakt z zamawiającym – spotkanie zapoznawcze, debriefing, sesję roboczą – do zrozumienia problemu, a na prezentację wysłać zespół, który faktycznie poprowadzi markę.
Kto z agencji powinien prezentować ofertę przetargową?
Osoby, które będą na co dzień obsługiwać klienta: account manager, strateg i kreatywni, wspierani przez kogoś z zarządu. Irlandzka karta wyboru agencji IAPI z 2024 r. oczekuje od agencji pokazania prawdziwego zespołu, jego ról i czasu pracy. Prezentacja wygłaszana wyłącznie przez dyrektorów budzi podejrzenie, że marką zajmie się ktoś inny.
Czy agencja powinna przygotować koncepcję kreatywną, jeśli zamawiający nie płaci za udział?
To samodzielna decyzja każdej agencji. Polskie standardy branżowe zalecają opłatę za etapy wymagające prac kreatywnych, a irlandzka karta IAPI radzi agencjom pytać o nią zawsze, nawet jeśli nie została zaproponowana. Bez opłaty rozsądniej jest ograniczyć zakres do strategii i kierunku pomysłu niż oddawać kompletną kampanię.
Ile czasu powinna mieć agencja na przygotowanie oferty przetargowej?
Polskie standardy branżowe mówią o ok. 3–4 tygodniach od debriefingu, zależnie od zadania, a starsze wytyczne WFA i EACA – o co najmniej czterech tygodniach na pełny przetarg kreatywny. Jeśli zamawiający daje mniej, agencja może zaproponować węższy zakres zadania albo przesunięcie terminu.