Przejdź do treści

Gazeta Marketingowa

Wydanie nr 87Codzienny dziennik branży marketingowejWydanie cyfrowe

Komentarz redakcji

Czy AI zastąpi agencje kreatywne? Co już się zmieniło, a co zostanie po stronie ludzi

AI nie zastąpi agencji kreatywnych jako takich, ale już zastępuje model biznesowy oparty na sprzedaży godzin pracy wykonawczej – i to on, a nie sama kreatywność, znajduje się pod największą presją. Naszym zdaniem po stronie ludzi zostaną strategia, pomysł, ocena jakości i odpowiedzialność za efekt, a agencje, które sprzedają głównie produkcję, będą musiały się przebudować albo zmaleć.

Tekst: Redakcja Gazety Marketingowej · Opublikowano · Zaktualizowano · 8 min czytania · Wydanie nr 46

W skrócie

  • Holdingi wprost łączą programy oszczędności z automatyzacją: WPP zmniejszył w 2025 r. zatrudnienie o ok. 8%, a Omnicom z ok. 1,5 mld dolarów planowanych oszczędności ok. 1 mld wiąże z kosztami osobowymi.
  • Publicis jest kontrprzykładem: w 2025 r. zwiększył zatrudnienie o ok. 5,1 tys. osób, a ok. 3 pkt proc. z 5,6% wzrostu organicznego przypisał produktom opartym na AI.
  • WPP w październiku 2025 r. udostępnił markom platformę Open Pro do samodzielnego planowania i tworzenia kampanii z AI, kierowaną głównie do mniejszych klientów.
  • Badania odbioru pokazują granice automatyzacji: w analizie NIQ z 2024 r. reklamy rozpoznane jako wygenerowane przez AI angażowały słabiej, a w grudniu 2025 r. McDonald’s w Holandii wycofał wygenerowaną reklamę świąteczną po fali krytyki.
  • W ocenie redakcji najbardziej zagrożone są agencje sprzedające godziny produkcji, a najmniej – te, które sprzedają strategię, pomysł i odpowiedzialność za wynik.

Pytanie, czy AI zastąpi agencje kreatywne, pada na każdej branżowej konferencji i zwykle dostaje jedną z dwóch odpowiedzi: „tak, to kwestia kilku lat” albo „nie, bo maszyna nie ma intuicji”. Naszym zdaniem obie są nietrafione. Dane z lat 2025–2026 pokazują, że automatyzacja już zmienia agencje – ich wielkość, strukturę i sposób zarabiania – ale nie podważa sensu ich istnienia. Zagrożony jest konkretny model biznesowy: sprzedaż czasu ludzi, którzy wykonują powtarzalną pracę. Ten komentarz zestawia fakty, argumenty obu stron i nasze wnioski dla agencji i marketerów w Polsce.

Co AI już zmieniło w agencjach reklamowych?

AI w agencji to zestaw narzędzi i platform automatyzujących część pracy – od analizy danych i planowania mediów po tworzenie wersji kreacji, tekstów i raportów. W największych grupach przestała być eksperymentem i stała się elementem strategii finansowej. Poniższa tabela zestawia to, co holdingi same podały w wynikach i komunikatach.

AI i zatrudnienie w największych grupach reklamowych (dane spółek za 2025 r. i zapowiedzi)
GrupaPlatforma AIZatrudnienie i oszczędności
WPPWPP Open (ponad 300 mln funtów inwestycji w 2025 r.)zatrudnienie niższe o ok. 8%, ok. 99 tys. osób; plan 500 mln funtów rocznych oszczędności brutto
OmnicomOmnipo przejęciu IPG ok. 4 tys. zwolnień; z ok. 1,5 mld dolarów oszczędności ok. 1 mld na kosztach osobowych, w tym automatyzacji
Dentsunarzędzia własneredukcja ok. 3,4 tys. etatów poza Japonią, ogłoszona w sierpniu 2025 r.
HavasConverged.AIprzychody organicznie +3,1% przy organicznym spadku zatrudnienia o 1,2%
Publicis GroupeCoreAI, Marcelok. 5,1 tys. przyjęć netto (+4,8%); ok. 3 pkt proc. wzrostu z produktów opartych na AI

Firma badawcza Forrester szacowała w październiku 2025 r., że agencje zmniejszyły zatrudnienie w 2025 r. średnio o 8%, i prognozowała spadek o 15% w 2026 r. To prognoza, a nie dane rzeczywiste, a redukcji nie należy przypisywać wyłącznie AI – w części grup wynikają ze spadku przychodów, w innych z fuzji. Kierunek jest jednak wspólny: ta sama praca ma być wykonywana mniejszymi zespołami. Zmienia się też to, gdzie powstaje produkcja – Havas deklarował, że przeniesienie części produkcji wideo do własnych zespołów wspieranych technologią obniża jej koszt o 10–50%. Dla zewnętrznych studiów i domów produkcyjnych oznacza to mniej zleceń na proste adaptacje, a dla klientów – więcej materiałów za ten sam budżet. Szczegóły zmian w zespołach i wycenach opisuje analiza AI w agencjach reklamowych, a strukturę grup – przewodnik holdingi reklamowe w 2026 roku.

Czy marki mogą obejść agencje dzięki narzędziom AI?

Częściowo już to robią. W październiku 2025 r. WPP ogłosił platformę Open Pro, która pozwala markom samodzielnie korzystać z systemu AI grupy do planowania kampanii, tworzenia treści na dużą skalę i ich publikacji. Oferta jest skierowana głównie do marketerów nastawionych na sprzedaż i do mniejszych klientów – start-upów czy regionalnych zespołów globalnych marek – których nie stać na pełną obsługę agencyjną. Prezes WPP podkreślała, że ludzie pozostaną w centrum działalności grupy, a celem jest dotarcie do szerszego rynku. To jednak symboliczny moment: największa grupa agencyjna świata sama sprzedaje narzędzie, które pozwala części klientów obejść agencję.

Podobny kierunek obierają platformy reklamowe. Według doniesień prasowych z czerwca 2025 r. Meta postawiła sobie za cel pełną automatyzację tworzenia i targetowania reklam do końca 2026 r. – reklamodawca miałby podawać produkt, cel i budżet, a resztę wykonywałby system. Do tego dochodzi trend przenoszenia pracy do firm: według badania amerykańskiego stowarzyszenia reklamodawców ANA z 2023 r. 82% badanych firm miało wewnętrzne zespoły pełniące funkcję agencji, wobec 42% w 2008 r. Te same dane pokazują jednak, że 92% firm z wewnętrznymi zespołami nadal korzystało z agencji zewnętrznych. Model współpracy marki z partnerami omawiamy w przewodniku in-house czy agencja.

Jakie argumenty mają ci, którzy przewidują koniec agencji?

Teza o końcu agencji nie jest wyłącznie medialnym uproszczeniem. Jej zwolennicy wskazują na kilka zjawisk, które rzeczywiście się dzieją:

  • spadek kosztu produkcji – według firmy doradczej MediaLink, cytowanej przez Digiday w maju 2025 r., AI obniżała koszty produkcji kreatywnej średnio o ponad 27%, a w przypadku prostych grafik cyfrowych różnice bywały wielokrotne;
  • automatyzacja po stronie platform – narzędzia Google i Meta same tworzą warianty reklam, dobierają odbiorców i optymalizują stawki, przejmując część pracy agencji performance;
  • presja na model wynagrodzenia – w badaniu WFA opisanym w październiku 2026 r. 20% międzynarodowych firm już zmieniło model rozliczeń z agencjami w związku z AI, a 61% zamierzało to zrobić;
  • rosnące kompetencje po stronie marek – wewnętrzne zespoły z dostępem do tych samych narzędzi mogą wykonywać zadania, które kilka lat wcześniej wymagały zewnętrznego studia;
  • nowe narzędzia holdingów dla klientów – platformy sprzedawane bezpośrednio markom zmniejszają zapotrzebowanie na usługi średniego szczebla.

W ocenie redakcji te argumenty opisują trafnie, co dzieje się z częścią pracy agencji. Nie dowodzą jednak, że znika potrzeba, na którą agencje odpowiadają.

Dlaczego naszym zdaniem agencje nie znikną?

Pierwszy powód jest ekonomiczny. Publicis, grupa, która najmocniej inwestuje w produkty oparte na AI, w 2025 r. zwiększyła zarówno przychody (organicznie o 5,6%), jak i zatrudnienie. Automatyzacja nie musi więc oznaczać kurczenia się agencji – może oznaczać zmianę tego, co sprzedają. Drugi powód to granice samej technologii w odbiorze. W badaniu NIQ z grudnia 2024 r., obejmującym ponad 2 tys. uczestników, reklamy rozpoznane jako wygenerowane przez AI były oceniane jako mniej angażujące i słabiej aktywowały pamięć, nawet przy wysokiej jakości wykonania. W grudniu 2025 r. McDonald’s w Holandii wycofał w całości wygenerowaną reklamę świąteczną po fali krytyki widzów. Gdzie przebiega granica między oszczędnością a utratą wiarygodności, komentujemy w tekście o treściach z AI w reklamie.

Trzeci powód to upowszechnienie narzędzi. Gdy każda firma ma dostęp do tych samych modeli, sama ich obsługa przestaje być przewagą. Wyróżnia się marka, która ma coś własnego do powiedzenia – a odróżniający pomysł, konsekwencja w budowaniu skojarzeń i ocena, co pasuje do marki, nadal wymagają ludzi. Czwarty powód to odpowiedzialność. Od 2 sierpnia 2026 r. stosuje się art. 50 unijnego aktu w sprawie sztucznej inteligencji, który nakłada obowiązki przejrzystości, m.in. oznaczania treści typu deepfake (przepis obowiązuje; stan na 29 października 2026 r.). Ochrona prawnoautorska treści wygenerowanych bez twórczego wkładu człowieka pozostaje niepewna. Ktoś musi wiedzieć, jakie narzędzia zostały użyte, kto sprawdził wynik i kto odpowiada za naruszenie cudzych praw. Obowiązki opisujemy w tekście o oznaczaniu treści tworzonych przez AI, a kwestie praw – w tekście o przeniesieniu praw autorskich do kreacji.

Warto też zauważyć, jak wolno zmieniają się umowy. Digiday opisywał w maju 2025 r., że wynagrodzenie za efekt, które miałoby zastąpić rozliczenie godzinowe w epoce AI, wciąż ogranicza się do pilotaży na wybranych rynkach i zakresach. Analityk Forrestera oceniał wówczas, że AI nie przekształciła jeszcze modelu wynagradzania, a przeszkodą są trudności z definicją jakości, przypisaniem efektów i brakiem rozmów o cenach poza przetargami. Rynek, który tak wolno zmienia sposób płacenia agencjom, raczej nie zrezygnuje z nich z dnia na dzień.

Piąty powód to wiarygodność samej branży. Afera z festiwalu Cannes Lions w 2025 r., gdy agencja DM9 oddała nagrody po ujawnieniu, że w materiałach zgłoszeniowych użyła nagrań zmienionych przy pomocy AI, pokazała, jak łatwo technologia może podważyć zaufanie. Ten przypadek opisujemy w komentarzu nagrody reklamowe pod lupą.

Co zostanie po stronie ludzi, a co przejmą maszyny?

Automatyzacja nie obejmuje całych zawodów, tylko konkretne czynności. Poniższe zestawienie to ocena redakcji oparta na tym, jak agencje i platformy opisują wdrożenia AI.

Podział pracy w agencji: co przejmuje AI, co zostaje po stronie ludzi
ObszarRola AIRola ludzi
Strategiaanaliza danych, zestawienia trendów, pierwsze hipotezydiagnoza problemu, wybór kierunku, odpowiedzialność za rekomendację
Koncepcja kreatywnaszkice, warianty, testy wielu kierunkówpomysł, który wyróżnia markę, i decyzja, co pasuje do jej tożsamości
Produkcja i adaptacjeformaty, długości, wersje językowe, retuszreżyseria, kontrola jakości, akceptacja
Zakup i optymalizacja mediówstawki, alokacja budżetu w kanałach cyfrowychcele, dobór kanałów, interpretacja wyników
Relacja z klientemraporty, podsumowania spotkańzaufanie, negocjacje, zarządzanie ryzykiem i kryzysem

Wniosek dla pracowników jest prosty: maleje wartość umiejętności czysto wykonawczych, rośnie – umiejętności oceny, łączenia danych z kreatywnością i rozmowy z klientem. Perspektywę kariery opisujemy w tekście AI w pracy marketera.

Co z tego wynika dla agencji i marketerów w Polsce?

Naszym zdaniem najważniejsza zmiana nie dotyczy narzędzi, tylko sposobu wyceny. Agencja rozliczana za godziny traci na każdej automatyzacji, bo wykonuje tę samą pracę szybciej i wystawia niższą fakturę. Dlatego pytanie „czy AI zastąpi agencje” warto zastąpić pytaniem „czy agencje przestaną sprzedawać czas”. Ten wątek rozwijamy w komentarzu o rozliczaniu agencji za godziny, a szerszą ocenę tego, co w marketingu z AI jest realną zmianą, a co szumem – w komentarzu marketing w erze AI.

  • Agencja: czy wie, które usługi są w większości powtarzalną produkcją, i czy ma dla nich model wyceny niezależny od godzin?
  • Agencja: czy potrafi pokazać klientowi, z jakich narzędzi AI korzysta, kto sprawdza wynik i jak chroni dane?
  • Agencja: czy inwestuje w kompetencje strategiczne i analityczne, a nie tylko w licencje na narzędzia?
  • Marketer: czy wie, które zadania warto przenieść do zespołu wewnętrznego, a które wymagają zewnętrznego spojrzenia?
  • Marketer: czy umowa z agencją określa zasady korzystania z AI, prawa do materiałów i podział oszczędności z automatyzacji?
  • Obie strony: czy oszczędności z AI przekładają się na lepszą pracę, a nie wyłącznie na więcej materiałów za tę samą kwotę?

Polska branża podchodzi do tematu instytucjonalnie: Stowarzyszenie Komunikacji Marketingowej SAR prowadzi Grupę AI, a IAB Polska publikuje przewodnik o AI i rozwija program certyfikacji kompetencji cyfrowych DIMAQ. Publicznych danych o tym, jak AI zmienia zatrudnienie w polskich agencjach, brakuje – dlatego dyskusja opiera się głównie na wynikach globalnych holdingów, które w Polsce mają duże biura, ale nie tworzą całego rynku. Mniejsze agencje niezależne mogą odczuć zmianę inaczej: z jednej strony szybciej przestawią model wyceny, z drugiej – mają mniej zasobów na inwestycje w narzędzia.

W ocenie redakcji AI będzie w najbliższych latach przede wszystkim testem jakości relacji między klientem a agencją. Tam, gdzie agencja była dostawcą godzin, klient szybko policzy, że część pracy wykona taniej sam lub z pomocą platformy. Tam, gdzie była partnerem, który rozumie biznes i bierze odpowiedzialność za efekt, automatyzacja raczej wzmocni współpracę, bo uwolni czas na to, za co klient naprawdę płaci. Co sprawia, że taka relacja przetrwa, opisujemy w komentarzu o relacji klient–agencja.

Najczęstsze pytania

Czy AI powoduje zwolnienia w agencjach reklamowych?

Holdingi łączą programy oszczędności z automatyzacją i AI: WPP zmniejszył zatrudnienie w 2025 r. o ok. 8%, Omnicom po przejęciu IPG zapowiedział ok. 4 tys. zwolnień, a Dentsu redukcję ok. 3,4 tys. etatów poza Japonią. Redukcje wynikają jednak także ze spadku przychodów i fuzji, więc nie da się ich przypisać wyłącznie AI.

Które zadania w agencjach AI przejmuje najszybciej?

Najszybciej automatyzowane są zadania powtarzalne: adaptacje kreacji do wielu formatów, wersje językowe, warianty tekstów, podstawowe raporty i optymalizacja kampanii według reguł. Po stronie ludzi zostają w większym stopniu strategia, koncepcja, ocena jakości, relacja z klientem i odpowiedzialność za zgodność z prawem.

Czy firmy mogą tworzyć reklamy z AI bez agencji?

Coraz częściej tak, zwłaszcza w prostych kampaniach sprzedażowych. Platformy reklamowe automatyzują tworzenie wersji reklam i targetowanie, a WPP udostępnił w 2025 r. markom własną platformę AI do samodzielnej pracy. Według badania ANA z 2023 r. 82% amerykańskich reklamodawców ma wewnętrzne zespoły kreatywne, ale 92% nadal korzysta także z agencji zewnętrznych.

Co agencja powinna zmienić w związku z AI?

Naszym zdaniem przede wszystkim model wyceny – rozliczenie za godziny przestaje odzwierciedlać wartość pracy, gdy automatyzacja skraca czas wykonania. Agencja powinna też jasno opisać klientom, jak korzysta z narzędzi AI, kto sprawdza wyniki i jak chroni dane, oraz inwestować w kompetencje, których maszyny nie zastępują: strategię, pracę z danymi i nadzór nad jakością.

O tym tekściePrzygotowała Redakcja Gazety Marketingowej. Fakty, liczby i stan prawny sprawdziliśmy 29 października 2026. Zasady pracy opisujemy w zasadach redakcyjnych; błąd można zgłosić przez stronę Sprostowania.