W skrócie
- Holdingi wprost łączą programy oszczędności z automatyzacją: WPP zmniejszył w 2025 r. zatrudnienie o ok. 8%, a Omnicom z ok. 1,5 mld dolarów planowanych oszczędności ok. 1 mld wiąże z kosztami osobowymi.
- Publicis jest kontrprzykładem: w 2025 r. zwiększył zatrudnienie o ok. 5,1 tys. osób, a ok. 3 pkt proc. z 5,6% wzrostu organicznego przypisał produktom opartym na AI.
- WPP w październiku 2025 r. udostępnił markom platformę Open Pro do samodzielnego planowania i tworzenia kampanii z AI, kierowaną głównie do mniejszych klientów.
- Badania odbioru pokazują granice automatyzacji: w analizie NIQ z 2024 r. reklamy rozpoznane jako wygenerowane przez AI angażowały słabiej, a w grudniu 2025 r. McDonald’s w Holandii wycofał wygenerowaną reklamę świąteczną po fali krytyki.
- W ocenie redakcji najbardziej zagrożone są agencje sprzedające godziny produkcji, a najmniej – te, które sprzedają strategię, pomysł i odpowiedzialność za wynik.
Pytanie, czy AI zastąpi agencje kreatywne, pada na każdej branżowej konferencji i zwykle dostaje jedną z dwóch odpowiedzi: „tak, to kwestia kilku lat” albo „nie, bo maszyna nie ma intuicji”. Naszym zdaniem obie są nietrafione. Dane z lat 2025–2026 pokazują, że automatyzacja już zmienia agencje – ich wielkość, strukturę i sposób zarabiania – ale nie podważa sensu ich istnienia. Zagrożony jest konkretny model biznesowy: sprzedaż czasu ludzi, którzy wykonują powtarzalną pracę. Ten komentarz zestawia fakty, argumenty obu stron i nasze wnioski dla agencji i marketerów w Polsce.
Co AI już zmieniło w agencjach reklamowych?
AI w agencji to zestaw narzędzi i platform automatyzujących część pracy – od analizy danych i planowania mediów po tworzenie wersji kreacji, tekstów i raportów. W największych grupach przestała być eksperymentem i stała się elementem strategii finansowej. Poniższa tabela zestawia to, co holdingi same podały w wynikach i komunikatach.
| Grupa | Platforma AI | Zatrudnienie i oszczędności |
|---|---|---|
| WPP | WPP Open (ponad 300 mln funtów inwestycji w 2025 r.) | zatrudnienie niższe o ok. 8%, ok. 99 tys. osób; plan 500 mln funtów rocznych oszczędności brutto |
| Omnicom | Omni | po przejęciu IPG ok. 4 tys. zwolnień; z ok. 1,5 mld dolarów oszczędności ok. 1 mld na kosztach osobowych, w tym automatyzacji |
| Dentsu | narzędzia własne | redukcja ok. 3,4 tys. etatów poza Japonią, ogłoszona w sierpniu 2025 r. |
| Havas | Converged.AI | przychody organicznie +3,1% przy organicznym spadku zatrudnienia o 1,2% |
| Publicis Groupe | CoreAI, Marcel | ok. 5,1 tys. przyjęć netto (+4,8%); ok. 3 pkt proc. wzrostu z produktów opartych na AI |
Firma badawcza Forrester szacowała w październiku 2025 r., że agencje zmniejszyły zatrudnienie w 2025 r. średnio o 8%, i prognozowała spadek o 15% w 2026 r. To prognoza, a nie dane rzeczywiste, a redukcji nie należy przypisywać wyłącznie AI – w części grup wynikają ze spadku przychodów, w innych z fuzji. Kierunek jest jednak wspólny: ta sama praca ma być wykonywana mniejszymi zespołami. Zmienia się też to, gdzie powstaje produkcja – Havas deklarował, że przeniesienie części produkcji wideo do własnych zespołów wspieranych technologią obniża jej koszt o 10–50%. Dla zewnętrznych studiów i domów produkcyjnych oznacza to mniej zleceń na proste adaptacje, a dla klientów – więcej materiałów za ten sam budżet. Szczegóły zmian w zespołach i wycenach opisuje analiza AI w agencjach reklamowych, a strukturę grup – przewodnik holdingi reklamowe w 2026 roku.
Czy marki mogą obejść agencje dzięki narzędziom AI?
Częściowo już to robią. W październiku 2025 r. WPP ogłosił platformę Open Pro, która pozwala markom samodzielnie korzystać z systemu AI grupy do planowania kampanii, tworzenia treści na dużą skalę i ich publikacji. Oferta jest skierowana głównie do marketerów nastawionych na sprzedaż i do mniejszych klientów – start-upów czy regionalnych zespołów globalnych marek – których nie stać na pełną obsługę agencyjną. Prezes WPP podkreślała, że ludzie pozostaną w centrum działalności grupy, a celem jest dotarcie do szerszego rynku. To jednak symboliczny moment: największa grupa agencyjna świata sama sprzedaje narzędzie, które pozwala części klientów obejść agencję.
Podobny kierunek obierają platformy reklamowe. Według doniesień prasowych z czerwca 2025 r. Meta postawiła sobie za cel pełną automatyzację tworzenia i targetowania reklam do końca 2026 r. – reklamodawca miałby podawać produkt, cel i budżet, a resztę wykonywałby system. Do tego dochodzi trend przenoszenia pracy do firm: według badania amerykańskiego stowarzyszenia reklamodawców ANA z 2023 r. 82% badanych firm miało wewnętrzne zespoły pełniące funkcję agencji, wobec 42% w 2008 r. Te same dane pokazują jednak, że 92% firm z wewnętrznymi zespołami nadal korzystało z agencji zewnętrznych. Model współpracy marki z partnerami omawiamy w przewodniku in-house czy agencja.
Jakie argumenty mają ci, którzy przewidują koniec agencji?
Teza o końcu agencji nie jest wyłącznie medialnym uproszczeniem. Jej zwolennicy wskazują na kilka zjawisk, które rzeczywiście się dzieją:
- spadek kosztu produkcji – według firmy doradczej MediaLink, cytowanej przez Digiday w maju 2025 r., AI obniżała koszty produkcji kreatywnej średnio o ponad 27%, a w przypadku prostych grafik cyfrowych różnice bywały wielokrotne;
- automatyzacja po stronie platform – narzędzia Google i Meta same tworzą warianty reklam, dobierają odbiorców i optymalizują stawki, przejmując część pracy agencji performance;
- presja na model wynagrodzenia – w badaniu WFA opisanym w październiku 2026 r. 20% międzynarodowych firm już zmieniło model rozliczeń z agencjami w związku z AI, a 61% zamierzało to zrobić;
- rosnące kompetencje po stronie marek – wewnętrzne zespoły z dostępem do tych samych narzędzi mogą wykonywać zadania, które kilka lat wcześniej wymagały zewnętrznego studia;
- nowe narzędzia holdingów dla klientów – platformy sprzedawane bezpośrednio markom zmniejszają zapotrzebowanie na usługi średniego szczebla.
W ocenie redakcji te argumenty opisują trafnie, co dzieje się z częścią pracy agencji. Nie dowodzą jednak, że znika potrzeba, na którą agencje odpowiadają.
Dlaczego naszym zdaniem agencje nie znikną?
Pierwszy powód jest ekonomiczny. Publicis, grupa, która najmocniej inwestuje w produkty oparte na AI, w 2025 r. zwiększyła zarówno przychody (organicznie o 5,6%), jak i zatrudnienie. Automatyzacja nie musi więc oznaczać kurczenia się agencji – może oznaczać zmianę tego, co sprzedają. Drugi powód to granice samej technologii w odbiorze. W badaniu NIQ z grudnia 2024 r., obejmującym ponad 2 tys. uczestników, reklamy rozpoznane jako wygenerowane przez AI były oceniane jako mniej angażujące i słabiej aktywowały pamięć, nawet przy wysokiej jakości wykonania. W grudniu 2025 r. McDonald’s w Holandii wycofał w całości wygenerowaną reklamę świąteczną po fali krytyki widzów. Gdzie przebiega granica między oszczędnością a utratą wiarygodności, komentujemy w tekście o treściach z AI w reklamie.
Trzeci powód to upowszechnienie narzędzi. Gdy każda firma ma dostęp do tych samych modeli, sama ich obsługa przestaje być przewagą. Wyróżnia się marka, która ma coś własnego do powiedzenia – a odróżniający pomysł, konsekwencja w budowaniu skojarzeń i ocena, co pasuje do marki, nadal wymagają ludzi. Czwarty powód to odpowiedzialność. Od 2 sierpnia 2026 r. stosuje się art. 50 unijnego aktu w sprawie sztucznej inteligencji, który nakłada obowiązki przejrzystości, m.in. oznaczania treści typu deepfake (przepis obowiązuje; stan na 29 października 2026 r.). Ochrona prawnoautorska treści wygenerowanych bez twórczego wkładu człowieka pozostaje niepewna. Ktoś musi wiedzieć, jakie narzędzia zostały użyte, kto sprawdził wynik i kto odpowiada za naruszenie cudzych praw. Obowiązki opisujemy w tekście o oznaczaniu treści tworzonych przez AI, a kwestie praw – w tekście o przeniesieniu praw autorskich do kreacji.
Warto też zauważyć, jak wolno zmieniają się umowy. Digiday opisywał w maju 2025 r., że wynagrodzenie za efekt, które miałoby zastąpić rozliczenie godzinowe w epoce AI, wciąż ogranicza się do pilotaży na wybranych rynkach i zakresach. Analityk Forrestera oceniał wówczas, że AI nie przekształciła jeszcze modelu wynagradzania, a przeszkodą są trudności z definicją jakości, przypisaniem efektów i brakiem rozmów o cenach poza przetargami. Rynek, który tak wolno zmienia sposób płacenia agencjom, raczej nie zrezygnuje z nich z dnia na dzień.
Piąty powód to wiarygodność samej branży. Afera z festiwalu Cannes Lions w 2025 r., gdy agencja DM9 oddała nagrody po ujawnieniu, że w materiałach zgłoszeniowych użyła nagrań zmienionych przy pomocy AI, pokazała, jak łatwo technologia może podważyć zaufanie. Ten przypadek opisujemy w komentarzu nagrody reklamowe pod lupą.
Co zostanie po stronie ludzi, a co przejmą maszyny?
Automatyzacja nie obejmuje całych zawodów, tylko konkretne czynności. Poniższe zestawienie to ocena redakcji oparta na tym, jak agencje i platformy opisują wdrożenia AI.
| Obszar | Rola AI | Rola ludzi |
|---|---|---|
| Strategia | analiza danych, zestawienia trendów, pierwsze hipotezy | diagnoza problemu, wybór kierunku, odpowiedzialność za rekomendację |
| Koncepcja kreatywna | szkice, warianty, testy wielu kierunków | pomysł, który wyróżnia markę, i decyzja, co pasuje do jej tożsamości |
| Produkcja i adaptacje | formaty, długości, wersje językowe, retusz | reżyseria, kontrola jakości, akceptacja |
| Zakup i optymalizacja mediów | stawki, alokacja budżetu w kanałach cyfrowych | cele, dobór kanałów, interpretacja wyników |
| Relacja z klientem | raporty, podsumowania spotkań | zaufanie, negocjacje, zarządzanie ryzykiem i kryzysem |
Wniosek dla pracowników jest prosty: maleje wartość umiejętności czysto wykonawczych, rośnie – umiejętności oceny, łączenia danych z kreatywnością i rozmowy z klientem. Perspektywę kariery opisujemy w tekście AI w pracy marketera.
Co z tego wynika dla agencji i marketerów w Polsce?
Naszym zdaniem najważniejsza zmiana nie dotyczy narzędzi, tylko sposobu wyceny. Agencja rozliczana za godziny traci na każdej automatyzacji, bo wykonuje tę samą pracę szybciej i wystawia niższą fakturę. Dlatego pytanie „czy AI zastąpi agencje” warto zastąpić pytaniem „czy agencje przestaną sprzedawać czas”. Ten wątek rozwijamy w komentarzu o rozliczaniu agencji za godziny, a szerszą ocenę tego, co w marketingu z AI jest realną zmianą, a co szumem – w komentarzu marketing w erze AI.
- Agencja: czy wie, które usługi są w większości powtarzalną produkcją, i czy ma dla nich model wyceny niezależny od godzin?
- Agencja: czy potrafi pokazać klientowi, z jakich narzędzi AI korzysta, kto sprawdza wynik i jak chroni dane?
- Agencja: czy inwestuje w kompetencje strategiczne i analityczne, a nie tylko w licencje na narzędzia?
- Marketer: czy wie, które zadania warto przenieść do zespołu wewnętrznego, a które wymagają zewnętrznego spojrzenia?
- Marketer: czy umowa z agencją określa zasady korzystania z AI, prawa do materiałów i podział oszczędności z automatyzacji?
- Obie strony: czy oszczędności z AI przekładają się na lepszą pracę, a nie wyłącznie na więcej materiałów za tę samą kwotę?
Polska branża podchodzi do tematu instytucjonalnie: Stowarzyszenie Komunikacji Marketingowej SAR prowadzi Grupę AI, a IAB Polska publikuje przewodnik o AI i rozwija program certyfikacji kompetencji cyfrowych DIMAQ. Publicznych danych o tym, jak AI zmienia zatrudnienie w polskich agencjach, brakuje – dlatego dyskusja opiera się głównie na wynikach globalnych holdingów, które w Polsce mają duże biura, ale nie tworzą całego rynku. Mniejsze agencje niezależne mogą odczuć zmianę inaczej: z jednej strony szybciej przestawią model wyceny, z drugiej – mają mniej zasobów na inwestycje w narzędzia.
W ocenie redakcji AI będzie w najbliższych latach przede wszystkim testem jakości relacji między klientem a agencją. Tam, gdzie agencja była dostawcą godzin, klient szybko policzy, że część pracy wykona taniej sam lub z pomocą platformy. Tam, gdzie była partnerem, który rozumie biznes i bierze odpowiedzialność za efekt, automatyzacja raczej wzmocni współpracę, bo uwolni czas na to, za co klient naprawdę płaci. Co sprawia, że taka relacja przetrwa, opisujemy w komentarzu o relacji klient–agencja.
Najczęstsze pytania
Czy AI powoduje zwolnienia w agencjach reklamowych?
Holdingi łączą programy oszczędności z automatyzacją i AI: WPP zmniejszył zatrudnienie w 2025 r. o ok. 8%, Omnicom po przejęciu IPG zapowiedział ok. 4 tys. zwolnień, a Dentsu redukcję ok. 3,4 tys. etatów poza Japonią. Redukcje wynikają jednak także ze spadku przychodów i fuzji, więc nie da się ich przypisać wyłącznie AI.
Które zadania w agencjach AI przejmuje najszybciej?
Najszybciej automatyzowane są zadania powtarzalne: adaptacje kreacji do wielu formatów, wersje językowe, warianty tekstów, podstawowe raporty i optymalizacja kampanii według reguł. Po stronie ludzi zostają w większym stopniu strategia, koncepcja, ocena jakości, relacja z klientem i odpowiedzialność za zgodność z prawem.
Czy firmy mogą tworzyć reklamy z AI bez agencji?
Coraz częściej tak, zwłaszcza w prostych kampaniach sprzedażowych. Platformy reklamowe automatyzują tworzenie wersji reklam i targetowanie, a WPP udostępnił w 2025 r. markom własną platformę AI do samodzielnej pracy. Według badania ANA z 2023 r. 82% amerykańskich reklamodawców ma wewnętrzne zespoły kreatywne, ale 92% nadal korzysta także z agencji zewnętrznych.
Co agencja powinna zmienić w związku z AI?
Naszym zdaniem przede wszystkim model wyceny – rozliczenie za godziny przestaje odzwierciedlać wartość pracy, gdy automatyzacja skraca czas wykonania. Agencja powinna też jasno opisać klientom, jak korzysta z narzędzi AI, kto sprawdza wyniki i jak chroni dane, oraz inwestować w kompetencje, których maszyny nie zastępują: strategię, pracę z danymi i nadzór nad jakością.