W skrócie
- Badanie SW Research dla Instytutu Inbound Marketingu (luty 2024 r., 1002 osoby): 24% ufa treściom reklam, 58% uważa, że reklamy wprowadzają w błąd i manipulują, 73% – że reklam jest za dużo.
- Według raportu IAB Polska z marca 2024 r. z blokowania reklam korzysta 45% internautów w wieku 18–64 lata; 79% z nich chce w ten sposób pozbyć się reklam natrętnych.
- Nielsen „Trust in Advertising” 2021 (56 krajów): najbardziej ufamy rekomendacjom znajomych – wskazało je 88% badanych.
- Paradoks: w badaniu Edelmana z 2025 r. 80% respondentów ufało markom, których używa; nieufność dotyczy bardziej reklamy niż samych marek.
- Naszym zdaniem zaufanie odbudowują: obietnice, które produkt dotrzymuje, dowody zamiast przymiotników, wyraźne oznaczanie reklam i umiar w częstotliwości.
Reklama jest jedyną branżą, która płaci za to, żeby ludzie ją oglądali, i jednocześnie musi przekonać ich, że mówi prawdę. Badania z ostatnich lat pokazują, że z tym drugim zadaniem radzi sobie coraz gorzej: większość konsumentów deklaruje, że reklamom nie ufa, a prawie połowa internautów w Polsce sięga po programy, które je blokują. Ten komentarz stawia tezę, że nieufność nie jest kaprysem odbiorców, lecz racjonalną reakcją na doświadczenia z reklamą – i że jej odbudowa zależy od reklamodawców bardziej niż od mediów czy regulatorów. Tekst należy do serii o etyce reklamy, której punkt wyjścia opisujemy w komentarzu o granicach perswazji w reklamie.
Dlaczego konsumenci nie wierzą reklamom?
Zaufanie do reklamy to przekonanie odbiorcy, że twierdzenia reklamowe są prawdziwe i że reklamodawca nie próbuje go wprowadzić w błąd. W Polsce jest niskie. W badaniu SW Research dla Instytutu Inbound Marketingu, przeprowadzonym 26–27 lutego 2024 r. na reprezentatywnej próbie 1002 osób w wieku 16 lat i więcej, treściom reklam ufało 24% badanych. 58% uważało, że reklamy wprowadzają w błąd i manipulują odbiorcami, 74% – że przedstawiają nadmiernie wyidealizowany obraz świata, 73% – że reklam jest zbyt wiele, a 59% – że są zbyt rozbudowane. Reklamy irytowały 69% osób w wieku 16–24 lata i 45% osób powyżej 50. roku życia.
Obraz nie jest jednak jednoznacznie negatywny. W tym samym badaniu 45% respondentów deklarowało, że ma reklamy, które szczególnie lubi, a 27% – że oglądanie reklam sprawia im przyjemność. Ludzie nie odrzucają więc reklamy jako takiej. Odrzucają obietnice, którym nie wierzą, i formy, które im przeszkadzają.
To drugie potwierdzają dane o blokowaniu reklam. Według raportu IAB Polska „Zjawisko blokowania reklam” z marca 2024 r., opartego na badaniu z grudnia 2023 r. (1000 internautów w wieku 18–64 lata), z programów blokujących korzystało 45% internautów, wobec 42% sześć lat wcześniej. 79% z nich chciało w ten sposób pozbyć się reklam natrętnych, a 35% – chronić prywatność. Jednocześnie 56% blokujących deklarowało gotowość do wyłączenia programu na stronach, które lubią i chcą wspierać. O tym, jak nadmiar reklam wpływa na odbiorców, piszemy w komentarzu o nadmiarze reklam.
Skąd bierze się ta nieufność? W ocenie redakcji składają się na nią trzy zjawiska, które wzajemnie się wzmacniają. Pierwsze to rozdźwięk między obietnicą a doświadczeniem: każdy konsument zna promocję, która okazała się mniej korzystna, niż sugerował baner, albo produkt, który wyglądał lepiej w spocie niż w domu. Drugie to nachalność – reklama, która przerywa, zasłania i powtarza się do znudzenia, jest odbierana jako intruz, a intruzowi trudno uwierzyć. Trzecie to zacieranie granic: gdy reklama udaje artykuł, opinię klienta albo spontaniczne polecenie, odbiorca uczy się podejrzliwości wobec wszystkich tych form jednocześnie. Żadne z tych zjawisk nie jest nowe, ale media cyfrowe zwielokrotniły skalę każdego z nich – i skróciły czas, w jakim informacja o nieuczciwej promocji rozchodzi się wśród klientów.
Czy problem dotyczy marek, czy samej reklamy?
Ciekawy kontrapunkt dają badania międzynarodowe. W raporcie Edelmana o markach z 2025 r., opartym na badaniu 15 tys. osób w 15 krajach (24 kwietnia – 5 maja 2025 r.), 80% respondentów deklarowało zaufanie do marek, których używa – więcej niż do biznesu w ogóle (65%), mediów (55%) czy rządów (54%). W globalnym badaniu Nielsena „Trust in Advertising” z 2021 r., obejmującym 56 krajów, największym zaufaniem cieszyły się rekomendacje od znajomych, które wskazało 88% badanych; Nielsen odnotował też, że zaufanie do reklamy jest słabsze w Europie i Ameryce Północnej niż w Afryce, na Bliskim Wschodzie i w Ameryce Łacińskiej.
W ocenie redakcji te dane składają się w spójny obraz. Ludzie ufają markom, które znają z doświadczenia, i ludziom, których znają osobiście. Nie ufają natomiast pośrednikowi, jakim jest płatny przekaz – zwłaszcza gdy podszywa się pod coś innego. Dlatego najbardziej szkodliwe dla zaufania są praktyki, które pożyczają wiarygodność od form uznawanych za niezależne: fałszywe opinie klientów, nieoznaczona współpraca z twórcami, kryptoreklama w mediach. Każda z nich przenosi nieufność wobec reklamy na formy, którym ludzie dotąd wierzyli. Zasady oznaczania płatnych materiałów w mediach opisujemy w tekście o publikacjach sponsorowanych, a związek zaufania z lojalnością – w komentarzu o lojalności wobec marki.
Co najszybciej niszczy zaufanie do reklamy?
Poniższa tabela łączy przyczyny nieufności z sygnałami, które widać w danych i w sprawach prowadzonych przez urzędy. Trzecia kolumna to propozycje redakcji.
| Przyczyna | Sygnał w danych lub w praktyce urzędów | Co może zrobić marka |
|---|---|---|
| Obietnice bez pokrycia | 58% badanych uważa, że reklamy wprowadzają w błąd (SW Research, 2024); wprowadzanie w błąd to najczęstszy zarzut w skargach do Komisji Etyki Reklamy w I półroczu 2026 r. | obiecywać tylko to, co produkt dowozi; dowody zamiast przymiotników |
| Ukryta reklama | kara UOKiK ponad 5 mln zł dla Olimp Laboratories za nieoznaczoną współpracę z influencerami (sierpień 2023 r.) | wyraźne oznaczanie współpracy w każdym kanale |
| Fałszywe lub zmanipulowane opinie | 28 mln zł kary dla Grupy OLX za system ocen, w którym opinie mogły wystawiać osoby, które jedynie pytały o ofertę (czerwiec 2025 r.) | weryfikacja opinii, publikowanie także negatywnych |
| Puste hasła ekologiczne | zarzuty UOKiK wobec siedmiu dużych firm w latach 2025–2026 | konkretne, mierzalne twierdzenia |
| Manipulacyjne interfejsy | 148 z 399 sprawdzonych sklepów w UE z co najmniej jedną taką praktyką (Komisja Europejska, 2023 r.) | bez fałszywych liczników; rezygnacja tak prosta jak zakup |
| Nachalność i nadmiar | 45% internautów blokuje reklamy, 79% z nich z powodu reklam natrętnych (IAB Polska, 2024 r.) | umiar w częstotliwości, formaty niezakłócające treści |
Każdy z tych mechanizmów omawiamy szerzej w osobnych tekstach: puste hasła środowiskowe w komentarzu o greenwashingu w reklamach, manipulację w projektowaniu stron w komentarzu o dark patterns, a przepisy i decyzje urzędu w tekście o reklamie wprowadzającej w błąd. Nowym ryzykiem są treści generowane przez AI – syntetyczni „klienci” i „eksperci” to prosta droga do utraty wiarygodności, o czym piszemy w komentarzu o treściach z AI w reklamie, a obowiązki prawne opisujemy w tekście o oznaczaniu treści tworzonych przez AI.
Czy reklama w ogóle potrzebuje zaufania, żeby działać?
To najmocniejszy kontrargument wobec tezy tego komentarza i trzeba go uczciwie przedstawić. Deklaracje w ankietach często rozmijają się z zachowaniami: ludzie mówią, że nie wierzą reklamom, a jednocześnie kupują reklamowane marki. Duża część reklamy nie służy przekonywaniu argumentami, lecz budowaniu rozpoznawalności i skojarzeń – żeby marka przyszła klientowi do głowy w momencie zakupu. Do tego zaufanie nie jest potrzebne; wystarczy, że reklama zostanie zauważona i zapamiętana. Można też argumentować, że zaufanie do reklamy nigdy nie było wysokie, a mimo to branża rośnie – według IAB AdEx wydatki na reklamę internetową w Polsce wyniosły w 2025 r. 10,9 mld zł.
Naszym zdaniem ten argument jest częściowo trafny, ale prowadzi do błędnego wniosku. Reklama rzeczywiście może działać bez zaufania – tyle że działa drożej. Odbiorca, który nie wierzy przekazowi, potrzebuje więcej kontaktów, żeby go zapamiętać, częściej blokuje reklamy i chętniej przyjmuje propozycje zaostrzenia przepisów. Nieufność jest więc podatkiem, który płacą wszyscy reklamodawcy, także uczciwi. Jak mierzyć rzeczywisty wpływ kampanii zamiast samych deklaracji, opisujemy w tekście o efektywności reklamy.
Jak odbudować zaufanie do reklamy?
Zaufania nie odbudowuje się kampanią o zaufaniu. Odbudowują je drobne decyzje podejmowane przy każdej kampanii. Poniżej kroki, które w ocenie redakcji mają największe znaczenie.
- Obiecuj mniej, dowoź więcej. Każde twierdzenie w reklamie powinno wytrzymać zderzenie z doświadczeniem klienta po zakupie; rozczarowanie po zakupie kasuje efekt najlepszej kreacji.
- Zastąp przymiotniki dowodami. Liczby, zakres, okres i źródło danych przekonują bardziej niż „najlepszy”, „ekologiczny” czy „rewolucyjny”.
- Oznaczaj reklamę wszędzie. W mediach, newsletterach i u twórców – tak, by odbiorca rozumiał, że ma do czynienia z płatnym przekazem, zanim zacznie go czytać.
- Szanuj opinie klientów. Weryfikuj je, publikuj także krytyczne i odpowiadaj na nie; zmanipulowany system ocen należy do najlepiej udokumentowanych naruszeń w decyzjach UOKiK.
- Ogranicz częstotliwość i natarczywość. Formaty, które zasłaniają treść, i kampanie emitowane do znudzenia sprzyjają blokowaniu reklam bardziej niż sama ich obecność.
- Usuń triki ze ścieżki zakupu. Fałszywe liczniki, ukryte koszty i utrudniona rezygnacja niszczą wiarygodność także tych komunikatów, które są prawdziwe.
- Bądź spójny. Wartości deklarowane w reklamie powinny być widoczne w produkcie, obsłudze klienta i zachowaniu firmy – inaczej kampania staje się dowodem na rozdźwięk, a nie na zaangażowanie.
Jaka jest ocena redakcji?
W ocenie redakcji niska wiarygodność reklamy jest problemem wspólnym, ale nie rozproszonym – ma konkretne źródła, które branża zna i może wyeliminować. Badania pokazują, że ludzie nie odrzucają reklamy jako takiej: lubią dobre kampanie, ufają markom, których używają, i są gotowi tolerować reklamy na stronach, które cenią. Odrzucają obietnice bez pokrycia, ukrytą reklamę i formy, które im przeszkadzają.
Naszym zdaniem najważniejszy wniosek jest taki, że zaufanie do reklamy buduje się poza reklamą: w produkcie, który dotrzymuje obietnicy, w regulaminie promocji, który nie zaskakuje, w opiniach, które są prawdziwe. Marki, które to rozumieją, mogą w świecie powszechnej nieufności zyskać przewagę – właśnie dlatego, że wyróżnia je wiarygodność, której konkurenci nie mają. Agencje i domy mediowe mają w tym swoją rolę: to one najczęściej proponują formaty, częstotliwość emisji i mechaniki promocji, więc to one mogą jako pierwsze powiedzieć klientowi, że krótkoterminowy wynik kupiony kosztem wiarygodności jest złą inwestycją.
Najczęstsze pytania
Ilu Polaków ufa reklamom?
W badaniu SW Research dla Instytutu Inbound Marketingu, przeprowadzonym 26–27 lutego 2024 r. na próbie 1002 osób w wieku 16 lat i więcej, treściom reklam ufało 24% badanych. Jednocześnie 58% uważało, że reklamy wprowadzają w błąd i manipulują odbiorcami, a 74% – że pokazują nadmiernie wyidealizowany obraz świata.
Jakim formom reklamy konsumenci ufają najbardziej?
Według globalnego badania Nielsena „Trust in Advertising” z 2021 r., obejmującego 56 krajów, największym zaufaniem cieszą się rekomendacje od znajomych – wskazało je 88% badanych. Dlatego tak duże znaczenie mają opinie klientów i polecenia twórców, ale też dlatego fałszywe opinie i nieoznaczona współpraca z influencerami są tak szkodliwe dla wiarygodności całej branży.
Ilu internautów w Polsce blokuje reklamy?
Według raportu IAB Polska „Zjawisko blokowania reklam” z marca 2024 r. z programów blokujących reklamy korzystało 45% internautów w wieku 18–64 lata. Najczęstszym powodem była chęć pozbycia się reklam natrętnych (79% blokujących). Jednocześnie 56% użytkowników takich programów deklarowało gotowość do ich wyłączenia na lubianych stronach.
Czy reklama musi budzić zaufanie, żeby była skuteczna?
Niekoniecznie. Reklama może budować rozpoznawalność i skojarzenia z marką nawet wtedy, gdy odbiorcy deklarują nieufność wobec reklam w ogóle. Niska wiarygodność podnosi jednak koszt dotarcia, sprzyja blokowaniu reklam i zachęca regulatorów do zaostrzania przepisów, więc w dłuższym terminie obniża efektywność całej branży.
Jak marka może odbudować zaufanie do swojej reklamy?
Przede wszystkim obiecując tylko to, co produkt rzeczywiście dowozi, i podając dowody zamiast ogólników. Ważne są też wyraźne oznaczanie reklam i współpracy z twórcami, uczciwe opinie klientów, umiar w częstotliwości emisji oraz rezygnacja z praktyk, które działają tylko na nieuważnych, takich jak fałszywe liczniki promocji.